Przemysław Szkatuła: W Bytomiu czułem się jak w domu

Przemysław Szkatuła, obecnie zawodnik ROW-u Rybnik, rok temu o tej porze przygotowywał się z ekipą niebiesko-czerwonych do starcia z Przemszą Siewierz w IV lidze. W sobotę zagra przeciw swoim byłym kolegom.

Jak wspominasz okres gry w Polonii?
– Były to dla mnie bardzo dobry czas. Przychodząc do Bytomia zastałem naprawdę kapitalną atmosferę w szatni, świetnych ludzi i czułem się tam po prostu jak w domu. Życzę takiego pozytywnego klimatu każdej drużynie.

Coś Cię do tego Bytomia cały czas ciągnie, spędziłeś z różnymi przerwami w Polonii w sumie 2,5 roku.
– Tak jest, zgadza się. Tak jak wspomniałem znakomita atmosfera wewnątrz drużyny, która sprawia, że po prostu chce się trenować. Dodatkowo niesamowici kibice, którzy jeździli z nami po wszystkich boiskach IV ligi i można było się poczuć jak nie w IV lidze, tylko dużo, dużo wyżej.

W sobotę jednak sentymentów nie będzie.
– Oczywiście, nie ma mowy. Skupiam się wyłącznie na wynikach mojego obecnego zespołu.

Utrzymujesz jeszcze kontakt z zawodnikami bytomskiego klubu?
– Mamy ze sobą kontakt cały czas. Na przykład z Norbertem Radkiewiczem, Dawidem Gargaszem i Dawidem Skrzypińskim byliśmy razem na kursie trenerskim. Chłopaki odbierają ode mnie telefony, odpisują na wiadomości i mam nadzieję, że tak zostanie (śmiech).

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę