Czasem słońce, czasem deszcz. Podsumowanie rundy jesiennej Haiz IV ligi sezonu 2018/19 z udziałem Polonii Bytom.

Koniec roku to okres, w którym każdy z nas podsumowuje mijające miesiące, ale także stawia sobie postanowienia dotyczące zbliżającego się nowego roku. Także i my pokusimy się o podsumowanie ostatnich miesięcy z udziałem seniorskiej drużyny Polonii Bytom. Nie będziemy jednak wracać do pierwszej połówki roku, która zakończyła się dla nas niepowodzeniem, w postaci brak awansu do III ligi. Okres ten przeszedł do historii, a podsumowany został już w każdy możliwy sposób. W poniższym podsumowaniu pochylimy się nad okresem rundy jesiennej rozgrywek Haiz IV ligi sezonu 2018/19. Nie ma co ukrywać, wiele się wydarzyło w ostatnich miesiącach!

Tuż po zakończeniu barażowego dwumeczu z Ruchem Radzionków, w mediach, a także na ulicach Bytomia rozpoczęły się dywagacje pt. „Co dalej z Polonią ?”. Jak się później okazało, na konkretne ustalenia zmuszeni byliśmy poczekać aż do 10 lipca, kiedy to na łamach naszego serwisu internetowego poinformowaliśmy, że 42-letni Marcin Domagała prowadzić będzie niebiesko-czerwonych w kolejnej kampanii, niestety tylko IV-ligowej. Tuż po zakontraktowaniu nowego trenera  rozpoczęły się intensywne pracę nad kształtowaniem kadry pierwszej drużyny, która zdaniem środowiska sportowego związanego z Polonią, potrzebowała istotnych zmian. Tym samym z Olimpijską pożegnało się grono zawodników, wśród których znaleźli się: Mateusz Harkawy, Marcin Suchański, Krzysztof Markowski, Marcin Radzewicz, Kamil Skrzypiński (wypożyczenie do Szombierek Bytom), Michał Szal, Marek Szyndrowski, Dominik Wawrzyn (wypożyczenie do Slavii Ruda Śląska), Michał Chrabąszcz, Sebastian Dudek, Szymon Ignacek, Wojciech Mróz, Aleksander Sopel, Hubert Tylec oraz Arkadiusz Kowalczyk. Wiemy jednak, że życie nie lubi próżni, w związku z tym w Polonii pojawiać zaczęły się nazwiska nowych zawodników, a pierwszym nowo zakontraktowanym piłkarzem został Łukasz Matusiak, który zdecydował się zamienić GKS Tychy na barwy swojego byłego klubu, ponieważ jak wiemy, Matusiak w sezonach 2010/11 oraz 2011/12 przywdziewał niebiesko-czerwony trykot. Na kolejne ruchy transferowe nie trzeba było długo czekać. Do kadry Polonii dołączyli także Kamil Solik, Maciej Wierzbicki, Marcin Ganczarczyk, Sebastian Kubik, Norbert Bębenek, Maciej Borycka, Dominik Budzik, a także powracający do Polonii po dłuższej lub krótszej przerwie: Sławomir Musiolik (wypożyczenie z GKS Katowice), Przemysław Szkatuła oraz Mariusz Przybylski.

Kadra została skompletowana, zawodnicy pod wodzą trenera Marcina Domagały, a także Tomasza Murzyna, który pełni funkcję drugiego trenera drużyny, w trakcie letniego okresu przygotowawczego pokazali, że drzemie w nich spory potencjał, który należy jedynie przełożyć na dobre rezultaty osiągane w rozgrywkach ligowych. Jednak zmiany personalne, które w trakcie okresu letniego mogliśmy oglądać z udziałem naszej drużyny, nie okazały się jedynymi, które dotknęły Polonię. Decyzją Wydziału Gier Śląskiego Związku Piłki Nożnej nasz zespół przeniesiony został z grupy II do grupy I rozgrywek o mistrzostwo Haiz IV ligi w sezonie 2018/19. Oznaczało to mniej więcej tyle, że przez najbliższe miesiące kibicom, a także zawodnikom Polonii nie było dane już więcej odwiedzać klubów z okolic Bielska. Gdy wszyscy kibice naszego klubu myśleli, że to już koniec zmian, które na nich czekają, okazało się, że najważniejsza informacja dopiero się pojawi. W związku z rozpoczynającymi się w okresie letnim pracami związanymi z modernizacją Stadionu im. Edwarda Szymkowiaka przy ul. Olimpijskiej 2 zespół prowadzony przez trenera Marcina Domagałę zmuszony został do rozgrywania potyczek ligowych na Stadionie Miejskim w Bytomiu Szombierkach przy ul. Frycza Modrzewskiego 3. Pierwsze dni sierpnia to końcowy okres przygotowań do pierwszej ligowej potyczki z Sarmacją, z którą nasz zespół miał zmierzyć się na wyjeździe w Będzinie. Jak się jednak okazało, bytomianie rozgrywki Haiz IV ligi zainaugurowali z tygodniowym opóźnieniem względem reszty ligowej stawki, gdyż zespół Sarmacji zrezygnował z organizacji spotkania, tym samym oddając spotkanie walkowerem. Rzeczywistą inauguracją sezonu dla Polonii okazała się więc domowa potyczka z beniaminkiem rozgrywek – Zielonymi Żarki. Rozgrywane na Stadionie w Bytomiu Szombierkach spotkanie z wysokości trybun oglądał komplet publiczności, który ujrzał pewne i przekonujące zwycięstwo Polonii, a na największe słowa uznania zasłużył powracający do drużyny, strzelec dwóch bramek w spotkaniu – Łukasz Matusiak. Kolejne spotkania okazały się równie łatwo i przekonująco wygrane przez nasz zespół, który w pokonanym polu pozostawił Unię Dąbrowa Górnicza, rezerwy Rakowa Częstochowa, a także Górnik Piaski. Część kibiców oczyma wyobraźni widziała już bytomski zespół w roli mistrza, który nie zazna goryczy porażki przez cały sezon niczym „The Invincibles”, a więc Arsenal Londyn, który w sezonie 2003/04 sięgnął po mistrzowsko angielskiej ekstraklasy bez choćby jednego potknięcia. 8 września Poloniści udali się do Poraja, aby zmierzyć się ze swoją imienniczką. Wypad pod Częstochowę zakończył się wylaniem kubła zimnej wody na rozgrzane bytomskie głowy.  Polonia poległa w Poraju 0:3 i przyznać trzeba, iż był to najniższy wymiar kary dla naszej drużyny. Okazję do rehabilitacji nasz zespół miał już kilka dni później. Do Bytomia przyjechała Warta Zawiercie, która za wszelką cenę chciała wykorzystać słabszą dyspozycję naszej drużyny. Sztuka ta udała się gościom, którzy grając praktycznie cały mecz z przewagą jednego zawodnika (czerwoną kartką w pierwszych minutach spotkania ukarany został bramkarz Polonii – Maciej Wierzbicki) pewnie zgarnęli całą pulę, wygrywając 3:0. W Bytomiu zrobiło się nerwowo, ponieważ dwie wysokie wpadki po 0:3 zepchnęły naszą drużynę z pozycji lidera rozgrywek. Po pewnym zwycięstwie 5:0 w Myszkowie byliśmy pewni, że zespół wraca na odpowiednie tory, jednak domowy remis ze Slavią Ruda Śląska ponownie sprowadził wszystkich na ziemię.

Do najważniejszego wydarzenia rundy, a więc derbowego starcia z Szombierkami pozostawały już zaledwie dwa tygodnie. Niespodziewanie los sprawił, że na zespół „Zielonych” trafiliśmy już wcześniej, a dokładnie w półfinale Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Bytom. Nasz zespół zwyciężył po serii rzutów karnych, dzięki czemu nabrał rozpędu na najważniejszą część sezonu. W Siewierzu naszą „11” czekał ciężki bój z Przemszą, jednak Polonia wróciła do Bytomia z kompletem punktów i mogła spokojnie przygotowywać się do derbów miasta. 13 października. Komplet sprzedanych biletów, fantastyczna oprawa, na stadionie zarówno kibice Polonii, jak i Szombierek, którzy z trybuny dla gości dopingowali swoich zawodników. Niewiele jednak pomogło „Zielonym” wsparcie ich kibiców. Niebiesko-czerwoni rozegrali bodaj najlepszy mecz w sezonie i zdeklasowali lokalnego rywala, wygrywając pewnie i wysoko 3:0. Rozpędzony zespół trenera Domagały poradził sobie w następnych kolejkach z ekipami Unii Kosztowy, Gwarka Ornontowice oraz RKS-u Grodziec. W końcu 17 listopada byliśmy świadkami kolejnego starcia wagi ciężkiej w Bytomiu. Na starcie z Polonią przyjechał Śląsk Świętochłowice, który przy ewentualnym zwycięstwie mógł rzutem na taśmę zapewnić sobie fotel lidera na czas zimowej przerwy w rozgrywkach ligowych. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów, co oznacza, że to nasz zespół 2018 rok zakończył na pozycji lidera Haiz IV ligi z dwoma oczkami przewagi nad zespołem ze Świętochłowic.

Runda jesienna za nami, a jak w statystykach wyglądają nasi zawodnicy? Kolejny raz bezapelacyjnie liderem drużyny okazał się jej kapitan. Marcin Lachowski, bo o nim oczywiście mowa, zdobył w 14 ligowych występach 9 bramek, a należy pamiętać, że sezon rozpoczynał na pozycji stopera! Drugim strzelcem w drużynie trenera Marcina Domagały okazał się Bartosz Giełażyn, który 7 razy trafiał do siatki rywali. Przyznać trzeba, iż oczekiwania wobec wyników strzeleckich Bartka Giełażyna, biorąc pod uwagę poprzedni sezon, były zdecydowanie większe. Jednym z najjaśniejszych punktów naszej drużyny były nasze boki, a więc Dominik Budzik oraz Przemysław Szkatuła, którzy raz po raz ciągnęli grę drużyny. Warto odnotować 3 ligowe występy w drużynie naszego 15-letniego wychowanka – Mariusza Fornalczyka, który stawia pierwsze kroki w seniorskiej piłce.

Ostatnie tygodnie kończącego się za parę chwil 2018 roku stały pod znakiem zmian, które miały miejsce nie tylko w naszym mieście, ale także i w klubie. My w naszym podsumowaniu skupiamy się na aspektach sportowych, dlatego nie będzie pisać w tym miejscu o szczegółach, które z łatwością mogą Państwo odnaleźć na łamach naszego serwisu internetowego, a także na klubowych portalach społecznościowych. Przed nami rok 2019, a więc nowe rozdanie, a co za tym idzie nowe nadzieje. Czy będzie lepszy niż ten, który właśnie się kończy? Dzisiaj tego nie wiemy, ale przekonać będziecie się mogli o tym, śledząc nasze social media oraz stronę www. Dziękujemy serdecznie, że byliście z nami w 2018 roku i już za chwilę widzimy się w nowym – 2019!

Wszystkie filmy