Jakub Wróbel: Cieszy mnie, że Polonia rozwija się również na tej płaszczyźnie

Przeprowadziliśmy rozmowę z młodzieżowcem naszej drużyny, Jakubem Wróblem. Kuba ocenił ubiegłą rundę, zdradził plany na przyszłość, ale także uchylił rąbka tajemnicy odnośnie występu w nadchodzącym PZPN ePucharze Polski.

Bartosz Majewski: Od ostatniego meczu jesiennego już minęło naprawdę sporo, jak ocenisz ubiegłą rundę w wykonaniu Polonii?

Jakub Wróbel: Aktualnie jesteśmy w okresie, w którym powoli wracamy do aktywności. Obecnie trenujemy indywidualnie, aby jak najszybciej wrócić do pracy na pełnych obrotach już od 11 stycznia wspólnie na boisku. Runda uważam, że była bardzo udana. Cieszy spora ilość punktów oraz bardzo dobra postawa w wyjazdowych spotkaniach. Pozycja wicelidera po rundzie i dwa punkty straty to uważam dobra pozycja wyjściowa w kontekście walki podczas rundy wiosennej.

Jak ocenisz swoje poczynania podczas jesieni, wystąpiłeś co prawda 12 razy, lecz głównie z ławki rezerwowych, zanotowałeś na przestrzeni rundy 359 minut. Czego Twoim zdaniem zabrakło, żeby tych minut było więcej?

Jestem w stanie powiedzieć z pełną świadomością, że to nie oddaje tego, na co mnie stać. Sam od siebie oczekiwałem wiele więcej, w kwestii tego, jak to wyglądało podczas ligowych spotkań. Czego zabrakło? Zdecydowanie liczb w postaci bramek czy asyst. Myślę, że też większej pewności siebie. Tej myśli, że nawet jako młody chłopak wchodzący do bardzo solidnej drużyny w swoim pierwszym sezonie seniorskim mogę też dać cos od siebie. Sporo rzeczy jest jeszcze do poprawy. Świąteczna przerwa dobrze się przysłużyła wyciągnięciu odpowiednich wniosków. Wchodzę w nowy rok z czystą głową i teraz moja w tym rola, żeby się to pozytywnie przełożyło na postawę boiskową. W drużynie na pewno jest kogo podpatrywać na treningach, co może tylko pomóc w dalszym rozwoju.

Które spotkanie ubiegłej rundy najbardziej utkwiło Ci w pamięci i dlaczego?

Tych spotkań, które mogły zapaść w pamięć, było kilka. Przede wszystkim bardzo okazałe zwycięstwo w starciu z Gwarkiem Tarnowskie Góry (7:0), zwycięstwo w Legnicy z Miedzią w końcowych minutach (3:2), a także co prawda przegrane, ale spotkanie z Zagłębiem w Lubinie (0:2). Dla mnie jakiego młodego chłopaka możliwość wystąpienia na ekstraklasowym stadionie na pewno była czymś nowym, co tylko napędza do tego, aby trenować ciężej i żeby takie stadiony nie były czymś niezwykłym w przyszłości. Było to na pewno spełnienie jednego z wielu mniejszych czy większych marzeń.

Mamy teraz przerwę zimową, jesteśmy już co prawda po świętach, ale do startu rundy pozostało jeszcze trochę czasu. Jakie są Twoje plany na najbliższe dni?

Tak jak wcześniej wspominałem, powoli wchodzimy już w czas indywidualnych treningów. Ten czas, w którym tych treningów brakowało, na pewno sprawił, że rośnie głód treningów na boisku. To już niedługo, ale jeszcze trochę będzie trzeba poczekać.

Jakie są cele i plany drużyny na wiosnę, a jakie Twoje?

Osobiście na pewno prezentować się zdecydowanie lepiej na każdym kolejnym treningu oraz w nadchodzącym okresie przygotowawczym. Czeka nas kilka naprawdę ciekawych starć, które będą dobrą możliwością pokazania się. Jako drużyna tak jak do tej pory: w każdym kolejnym meczu będziemy grali o 3 punkty, z wiarą we własne umiejętności, bo są one na pewno spore, a wiemy, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Wiemy, że w niedalekiej przyszłości wystąpisz w niebiesko-czerwonych barwach, lecz na wirtualnym boisku. Co sądzisz o kroku klubu w kierunku rozwoju również na tej wirtualnej płaszczyźnie?

Mamy czasy, w których coraz więcej młodych ucieka ze swoim wolnym czasem przed ekran komputera, prędzej niż na boisko tak jak bywało to jeszcze parę lat temu. Dzięki temu e-sport cieszy się coraz większym zainteresowaniem wśród społeczeństwa. Pozwoli to, aby rozpoznawalność klubu szerzyła się także na tej płaszczyźnie, wraz z dobrymi wynikami na wirtualnej murawie bo tylko takie przewiduje w nadchodzącym czasie.

Wydaje się, że e-sport znacząco się sprofesjonalizował, kluby na całym świecie dostrzegły w tej dziedzinie spory potencjał i są dzięki niemu są w stanie pozyskać wielu nowych partnerów.

Tak, to prawda. E-sport to nie tylko bezmyślne granie na komputerze czy konsoli, ale także godziny przygotowań i treningu. Wiele klubów na całym świecie dostrzegło już w tej dziedzinie potencjał, dlatego cieszy mnie, że Polonia rozwija się również na tej płaszczyźnie.

Dużo czasu spędzasz przed konsolą? Miałeś do tej pory jakieś e-sportowe sukcesy?

Z wiekiem tego czasu na granie jest zdecydowanie mniej. Kilka lat temu było tego czasu  zdecydowanie więcej, co też przekładało się na wyniki podczas lokalnych turniejów, na które się wybierałem. Teraz ograniczam się głównie do wieczornych weekendów przed konsolą. Oczywiście ten świąteczny czas pozwolił troszkę potrenować przed nadchodzącymi rozgrywkami, na które czekam z niecierpliwością. Jest to dla mnie coś nowego oraz ciekawego.

Czego możemy życzyć Tobie w nadchodzącym nowym roku?

Zdecydowanie zdrowia. Mamy czasy jakie mamy, a zdrówko zawsze na końcu jest najważniejsze!

Rozmawiał Bartosz Majewski.

Wszystkie filmy