LKS Goczałkowice-Zdrój – Polonia Bytom 1:2 (1:0)

W spotkaniu 5. kolejki III Ligi Grupy III, rozegranym o godzinie 17:00, Polonia Bytom wygrała na wyjeździe z LKS Goczałkowice-Zdrój 2:1 (0:1). 

Poloniści spragnieni ligowych zmagań i wstrzymani ze względu na zachorowania w innych drużynach o ponad 2 tygodnie, z animuszem przystąpili do pierwszego ligowego meczu w sezonie 2020/2021. Już w 4′ minucie meczu z piłką świetnie przed polem karnym zabrał się Dawid Krzemień, przełożył futbolówkę na lewą nogę i wpadł z nią w ,,szesnastkę”, uderzając minimalnie ponad spojeniem słupka z poprzeczką. Na agresywną grę Polonii, gospodarze odpowiedzieli w 8′ minucie, kiedy to Matuszczyk pomknął z prawej strony do środka, kąśliwie zagrał w pole karne, tam z piłką minął się Konieczny, ale Bedronka w porę uprzedził czyhającego na piłkę Marchewkę. W 14′ minucie ponownie dał o sobie znać Dawid Krzemień, który wobec braku możliwości zagrania do Adama Żaka na 25. metrze, przełożył piłkę na lewą nogę i z dystansu uderzył w światło bramki, tam jednak golkiper gospodarzy sparował uderzenie na rzut rożny. Z każdą minutą optyczna przewaga Polonii rosła a w 16′ minucie niebiesko-czerwoni byli niezwykle blisko objęcia prowadzenia. Dośrodkowywał z prawej strony Wróbel, kapitalnym szczupakiem popisał się Adam Żak, jednak futbolówka zatrzymała się na słupku.

Kiedy wydawało się, że gol dla Polonii jest kwestią czasu, gospodarze wyprowadzili zabójczy cios lewą stroną, gdzie pomknął przy linii końcowej Piotr Ćwielong, dograł idealnie w pole karne do wbiegającego Marchewki, który wpakował piłkę pod poprzeczkę bramki Kamińskiego. Stracony gol zakłócił nieco tempo gry niebiesko-czerwonych. Jeszcze przed przerwą z dystansu swoich szans szukali Krzemień i Hałgas, ale najpierw Szczuka nie dał się zaskoczyć a za drugim razem piłka po sprytnym lobie zatrzymała się na górnej siatce.

Drugie 45 minut zespoły rozpoczęły asekuracyjnie, jakby każdy czekał kto pierwszy przejmie inicjatywę. W 53′ minucie gorąco zrobiło się w polu karnym Kamińskiego, nieskutecznie piłkę wybijał Hałgas, ta trafiła wprost pod nogi Ćwielonga, którego w ostatniej chwili przed strzałem na bramkę powstrzymał Bedronka. W 64′ minucie po szybkim rozegraniu rzutu wolnego na bramkę Polonii celnie uderzył głową Łączek, jednak strzał był zbyt lekki, by zaskoczyć golkipera Polonii. Kopię sytuacji, tyle że z gry, przeprowadzili Poloniści w 67′ minucie. Świetnie lewą stroną uciekł Stefański, dograł w pole karne do idealnie wysuniętego Żaka, którego strzał głową złapał Szczuka. Dwie minuty później, Polonia dopięła jednak swego.

Kopia pierwszej akcji meczu, tyle że z drugiej strony boiska. Świetną asystę zaliczył wprowadzony na drugą połowę Jacek Wuwer, odgrywając na prawo do wbiegającego w pole karne Krzemienia, ten bez zastanowienia huknął pod poprzeczkę, dając zespołowi z Bytomia remisowego gola. Emocje dopiero nabierały tempa. Podopieczni Kamila Rakoczego znów nabierali rozpędu i znów otrzymali kubeł zimnej wody. Po jednym z ataków gospodarze skontrowali z lewej strony, piłka minęła linię obrony a pędzącego sam na sam zawodnika z Goczałkowic, poza polem karnym powstrzymał Kamiński. Zdaniem sędziego, bramkarz Polonii faulował zawodnika z Goczałkowic i ujrzał czerwony kartonik. W takim wypadku z boiska musiał zejść jeden z zawodników z pola a w miejsce Kamińskiego miał pojawić się młodzieżowiec Polonii Bytom z rocznika 2001 – Dominik Brzozowski. Boisko opuścił Patryk Stefański a Brzozowski zaliczył istne wejście smoka!

Z rzutu wolnego strzał oddał Ćwielong, piłka odbiła się od muru ale po rykoszecie przedarła się na 5. metr, tam dopadł do niej jeden z zawodników gospodarzy ale jego strzał kapitalnym wyjściem sparował w pole gry Brzozowski. Absolutnie fenomenalna interwencja wychowanka Polonii. Podrażnieni zawodnicy z Bytomia poszli kontratakiem mimo osłabienia, tym razem z lewej strony Krzemień wpadł w pole karne, ,,dziubnął” piłkę nad wychodzącym golkiperem i interweniującym obrońcą, który w rozpaczliwej interwencji dotknął piłkę ręką a arbiter bez cienia wątpliwości wskazał na ,,wapno”. Do piłki podszedł Adam Żak i pewnym strzałem pokonał Szczukę. Ostatnie minuty gry to ataki grających w przewadze gospodarzy, którzy mimo kilku dogodnych pozycji do oddania celnego strzału, nie wykorzystali gry w przewadze i pierwsze 3 punkty w sezonie, trafiły na konto bytomian.

LKS Goczałkowice-Zdrój – Polonia Bytom 1:2 (1:0) 

Bramki: Marchewka 25′ – Krzemień 69′, Żak 83′(k.)

Żółte kartki:  Konieczny 24′, Bedronka 28′, Krzemień 42′, Żak 65′ (wszyscy Polonia)

Czerwona kartka: Kamiński 76′.

Składy:

LKS Goczałkowice-Zdrój (wyjściowy): Szczuka – Dragon, Szymała, Maroszek, Łączek – Jonda, Hanzel, Furczyk, Matuszczyk, Ćwielong – Marchewka.

Polonia Bytom: Kamiński – Budzik, Bedronka, Belica, Hałgas – Konieczny (46′ Wuwer), Żagiel (46’Chwastek), Wróbel (62’Pośpiech), Krzemień, Stefański (76′ Brzozowski) – Żak.

Zapis meczowej transmisji TUTAJ.

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę