Lider okazał się za mocny.
LKS Goczałkowice-Zdrój – Polonia Bytom 2:0 (0:0)

Polonia Bytom przegrała 0:2 (0:0) w wyjazdowym spotkaniu 3. kolejki III ligi, grupy III przeciwko LKS Goczałkowice-Zdrój.

Już od pierwszych akcji mogliśmy być pewni, że mecz będzie stał na wysokim poziomie. Oba zespoły wykazywały się wysoką kulturą gry i opanowaniem z piłką przy nodze. W początkowej fazie Poloniści grali wysoko, a po zespół z Goczałkowic skupił się głównie na szczelnej defensywie i próbach szybkich wyjść z akcją na połowę rywala. Jeden z takich wypadów starał się pomyślnie zakończyć Wojciech Dragon, lecz jego uderzenie nieznacznie minęło słupek. Niespełna minutę później próbowaliśmy się zrewanżować przeciwnikom, gdy na lewej stronie dynamicznym dryblingiem Daniel Iwanek minął rywala i dograł w kierunku Damiana Celucha, który został zablokowany w ostatniej chwili przez obrońcę. 33. minuta to indywidualna akcja środkiem Patryka Stefańskiego zakończona minimalnie niecelnym uderzeniem z dystansu. Przed gwizdkiem zapraszającym drużyny do szatni mieliśmy jeszcze jedną okazję. W 42. minucie mocno dośrodkowywał z prawej strony Dawid Krzemień, jednak dobrze ustawiony Łukasz Piszczek wyekspediował szczupakiem piłkę daleko w aut. Była to bardzo równa połowa z nieznacznym wskazaniem na zespół przyjezdnych.

Po zmianie stron zmotywowany zespół z Goczałkowic wyprowadził dwa szybkie ciosy. Najpierw w 49. minucie dogranie z lewej strony wzdłuż bramki wykorzystał z najbliższej odległości Jakub Szendzielorz, a następnie Piotr Ćwielong huknął z okolic szesnastego metra przy samym słupku, przez co od 51. minuty musieliśmy odrabiać dwubramkową stratę. Najlepsza okazja na złapanie kontaktu miała miejsce w 71. minucie, gdy po dośrodkowaniu bardzo dobrze do woleja złożył się Marek Krotofil. Na nasze nieszczęście bramkarz gospodarzy zanotował fenomenalną interwencję, przenosząc w ostatniej chwili piłkę nad poprzeczką. Niezłą próbę mieliśmy jeszcze w 82. minucie. Wówczas wprowadzony z ławki Michał Płonka doszedł do główki po rzucie rożnym, lecz piłka poleciała nieznacznie nad bramką. W ostatnich minutach zamknęliśmy gospodarzy w głębokiej defensywie, próbując zanotować choć jedno trafienie. Po stałym fragmencie gry próbował ponownie Krotofil, jednak Piszczek wybił futbolówkę w ostatniej chwili w zasadzie z linii bramkowej. Niestety tego dnia piłka za nic nie chciała trafić do siatki rywali. Dotychczasowy lider okazał się dla nas za mocny i tym samym LKS umocnił się na pozycji lidera III ligi, grupy III z kompletem 9 punktów po trzech spotkaniach. Szansa Polonistów na zreflektowanie się po pierwszej porażce w tym sezonie już w sobotę, gdy na wyjeździe zmierzymy się z beniaminkiem z Gubina.

LKS Goczałkowice-Zdrój – Polonia Bytom 2:0 (0:0)

Bramki: 49′ Szendzielorz, 51′ Ćwielong

Żółte kartki: Dragon, Gemborys – Hałgas, Bedronka

Składy: 

LKS Goczałkowice-Zdrój: Szczuka – Piszczek, Zięba, Maroszek – Dragon (78′ Nowak), Hanzel, Jonda (56′ Wróblewski), Mońka (56′ Kaźmierowicz) – Matuszczyk (73′ Furczyk), Szendzielorz (73′ Gemborys), Ćwielong.

Polonia Bytom: Kamiński – Górka, Bedronka, Krotofil, Hałgas – Wuwer, Andrzejczak (56′ Czernysz), Krzemień (56′ Płonka), Stefański (75′ Belica), Iwanek (67′ Wróbel) – Celuch (56′ Ochwat).

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę