Pierwszy komplet punktów. Warta Gorzów – Polonia Bytom 0:2 (0:0)

Polonia Bytom wygrała wyjazdowe spotkanie w ramach 2. kolejki III ligi, grupy III z Wartą Gorzów 2:0 (0:0), rozegrane dziś o godzinie 17:00.

Po niefortunnie zakończonym meczu pierwszej kolejki z Miedzią Poloniści deklarowali, że jak najszybciej chcą się zrewanżować i zapunktować za trzy. Od pierwszych minut było widać optyczną przewagę przyjezdnych, którzy raz po raz szukali dogodnej okazji do zdobycia bramki. Pierwsze poważne zagrożenie pod bramką Kamila Lecha miało miejsce w 16. minucie. Wówczas Krzysztof Hałgas zagrał kapitalną piłkę prostopadłą do Patryka Stefańskiego, który sprytnie próbował pokonać golkipera gospodarzy, niestety spory kąt ułatwił interwencję w tej akcji. Cztery minuty później próbowaliśmy z dystansu. Dawid Krzemień uderzył mocno z okolic 20 metra, ale bramkarz Warty dzięki dobremu ustawieniu zdołał złapać futbolówkę na raty. Nieprzyjemna sytuacja miała miejsce w okolicach 35. minuty, wówczas spóźniony Wawrzyniak bezpardonowo potraktował dośrodkowującego Dominika Budzika, który po tym faulu musiał przedwcześnie opuścić murawę za sprawą kontuzji. Sytuacja ta wpłynęła na tyle deprymująco na gości, że przez ostatnie 10 minut pierwszej odsłony podopieczni Pawła Posmyka zaczęli sobie coraz śmielej poczynać.

Po zmianie stron rywalizacja się wyrównała, ale to bytomianie mieli więcej klarownych sytuacji. Zapachniało golem chociażby w 64. minucie, gdy po rzucie rożnym Stefańskiego świetnie przy krótkim słupku odnalazł się Damian Celuch. Uderzenie naszego snajpera było celne i bardzo mocne, lecz Lech instynktownie zdołał tę piłkę odbić, ratując swój zespół przed utratą bramki. Minutę później Kordian Górka centrował w kierunku ledwie wprowadzonego na murawę Jakuba Wróbla. Tym razem główka nieznacznie minęła słupek bramki rywala. W 71. minucie wreszcie dopięliśmy swego. Wszystko rozpoczęło się od kapitalnego podania crossowego Wróbla w kierunku Stefańskiego, który zgrał do Konrada Andrzejczaka. Ten precyzyjnym uderzeniem z powietrza dał Polonistom prowadzenie. Nie zdążyliśmy się dobrze nacieszyć z gola, a już musieliśmy drżeć o wynik. Minutę później sędzia dopatrzył się przewinienia w naszym polu karnym i wskazał na „wapno”. Na nasze szczęście Nowak fatalnie pudłował z jedenastego metra, nie trafiając nawet w światło bramki. Rozdrażnieni goście chcieli zamknąć to spotkanie, aby uniknąć nerwowej końcówki, która miała miejsce w poprzednim spotkaniu. W 75. minucie bliski drugiego trafienia w Niebiesko-Czerwonych barwach był Jacek Wuwer, jednak piłka w tej sytuacji odbiła się jedynie od słupka. Próbował jeszcze dobijać Celuch, ale uderzył piłkę nieznacznie nad poprzeczką. Upływały kolejne minuty, a gorzowianie coraz bardziej się otwierali, co stwarzało więcej miejsca z przodu dla naszego zespołu. Trzeba przyznać, że bardzo umiejętnie utrzymywaliśmy się przy piłce, a w ostatniej akcji meczu Wróbel umiejętnie zagrał pod faul w okolicach dwudziestego metra od bramki rywala. Po nieprzepisowym zagraniu obrońcy Warty do rzutu wolnego podszedł Dominik Konieczny, który silnym i precyzyjnym uderzeniem ustalił wynik spotkania na 2:0. Najważniejszy cel tego meczu został zrealizowany i tym samym trzy punkty wracają do Bytomia.

Warta Gorzów – Polonia Bytom 0:2 (0:0)

Bramki: 71′ Andrzejczak, 90+5′ Konieczny

Żółte kartki: 33′ Wawrzyniak, 39′ Nahrebecki – 54′ Górka, 78′ Konieczny (poza grą), 90′ Kamiński

Składy: 

Warta: Lech – Śledzicki, Grudziński, Nowakowski, Wawrzyniak, Szałas, Nahrebecki, Marchel, Nowak, Midzio, Krauz.

Polonia: Kamiński – Budzik (36′ Górka), Bedronka, Krotofil, Hałgas (85′ Belica) – Wuwer, Andrzejczak, Krzemień (65′ Płonka), Stefański (85′ Konieczny), Iwanek (65′ Wróbel) – Celuch.

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę