„Musimy w każdym meczu udowadniać, że jesteśmy godni III ligi, do której chcemy trafić” – Mateusz Harkawy „Usłyszane pod szatnią”

W sobotnie popołudnie w Skoczowie dość niespodziewanie w bramce Polonii stanął Mateusz Harkawy, który pomiędzy słupkami bytomskiej bramki zastąpił dotychczasową „1”, czyli Patryka Króla. Już z Harkawym w składzie niebiesko-czerwoni wywieźli ze Skoczowa 3 punkty, dodatkowo nie tracąc bramki. Po meczu, w ramach serii „Usłyszane pod szatnią” rozmawialiśmy z naszym bramkarzem. Zapraszamy do lektury.

 

 

Tomasz Stefankiewicz: Mateusz, dość niespodziewanie nadeszła Twoja szansa. Raczej nikt nie spodziewał się, że po wygranym spotkaniu z Gaszowicami, sztab szkoleniowy zdecyduje się na zmianę na pozycji bramkarza. Jaka była Twoja reakcja, gdy na odprawie dowiedziałeś się, że zastąpisz Patryka w pierwszym składzie?

Mateusz Harkawy: Cały czas byłem przygotowany na to, by stanąć w bramce. Czekałem cierpliwie na swoją szansę, licząc, że sztab szkoleniowy w końcu mi zaufa. Kontuzja, której doznałem na początku rundy, wykluczyła mnie z rywalizacji, natomiast po powrocie do treningów dałem z siebie wszystko, w efekcie mogłem ponownie stanąć między słupkami bramki w Skoczowie.

 

 

Tomasz Stefankiewicz: Samo spotkanie w Skoczowie przebiegało raczej pod nasze dyktando, nie miałeś zbyt wiele pracy podczas 90 minut gry?

Mateusz Harkawy: Takie spotkania są najtrudniejsze dla bramkarza. Wynik łamie się pomiędzy jedną bramką przewagi dla jednej z drużyn, taka sytuacja powoduje, że koncentracja musi być cały czas na maksymalnym poziomie, nie można pozwolić sobie nawet na chwilę rozluźnienia. Beskid nie zagroził znacząco naszej bramce, natomiast cały czas musieliśmy być czujni i skoncentrowani.

 

 

Tomasz Stefankiewicz: Najbliższe spotkanie z Goczałkowicami na Olimpijskiej już w sobotę o godz. 17:00. Pora na rewanż za przegraną w rundzie jesiennej. Jak nastroje przed tym spotkaniem?

Mateusz Harkawy: My do każdego spotkania podchodzimy dokładnie tak samo, z celem zdobycia kolejnych 3 punktów. Musimy w każdym meczu udowadniać, że jesteśmy godni III ligi, do której chcemy trafić. Rewanż nie jest tak ważny, jak sama chęć zdobycia kolejnego kompletu punktów.

 

 

Tomasz Stefankiewicz: Patrzycie już dalej? W stronę potencjalnych spotkań barażowych?

Mateusz Harkawy: Tak naprawdę to wy dziennikarze, czy też ogólnie media budujecie już taką otoczkę, związaną z barażami. My skupiamy się na swojej pracy, na każdym kolejnym spotkaniu. Nie wybiegamy myślami do spotkań barażowych. Naszym celem jest wygrana z Goczałkowicami i to jest priorytet.

Wszystkie filmy