Nie powtórzyć błędów z poprzedniego sezonu. Baraże o III ligę czas zacząć! LKS Czaniec – Polonia Bytom, sobota 17 czerwca godz. 17:00.

Baraż, a więc słowo, które kibicom Polonii Bytom od poprzedniego roku kojarzy się zdecydowanie negatywnie. O tej samej porze, równo rok temu, niebiesko-czerwoni rozpoczynali starcia z Ruchem Radzionków, którego stawką był awans do III ligi. Ostatecznie to nasz lokalny rywal po zaciętym dwumeczu wywalczył promocję do wyższej ligi, z której po roku spadł z powrotem do IV ligi. Niebiesko-czerwoni zmuszeni byli przełknąć gorzką pigułkę, co oznaczało dla naszej drużyny rok gry w grupie pierwszej Haiz IV ligi. W najbliższych dniach przed nami kolejna szansa na wydostanie się na III szczebel rozgrywkowy. Tym razem przeciwnikiem podopiecznych trenera Marcina Domagały będzie LKS Czaniec, który rzutem na taśmę zwyciężył w grupie drugiej. Pierwsze starcie barażowe już jutro o godzinie 17:00 w Czańcu. 

 

Środa, 20 czerwca 2018, stadion przy ul. Olimpijskiej, blisko 1000 osób śledziło wydarzenia z Radzionkowa na specjalnie przygotowanym telebimie. Po zakończonym remisem 1:1 pierwszym spotkaniu w Bytomiu, nikt nie przypuszczał, że niebiesko-czerwoni mogą zawieść przy Narutowicza. Niestety. Zawód, złość, a nawet płacz kibiców, ale nie tylko kibiców. Na twarzach zawodników prowadzonych wtedy przez Jacka Trzeciaka widać było niedowierzanie, ale właśnie także i łzy. Trudno było w tym momencie wybiegać myślami naprzód. Nikt w tym momencie nie zastanawiał się, co będzie się działo za rok. Dzisiaj, 14 czerwca 2019 wracamy do walki o III ligę. Mądrzejsi, stonowani, bardziej pracowici, ale przede wszystkim pełni wiary w końcowy sukces. Sezon 2018/2019 to przede wszystkim zmiany. Polonia rozgrywki rozpoczęła w grupie pierwszej, co oznaczało, że w sezonie zasadniczym rywalizować nie będziemy z zespołami z Czańca, Bełku czy też Ustronia. Zmienił się także sztab szkoleniowy. W miejsce legendy klubu, Jacka Trzeciaka, stery przejął Marcin Domagała. Zmieniło się także miejsce rozgrywania spotkań ligowych. Niebiesko-czerwoni opuścili swój dom – Olimpijską, aby potyczki ligowe z drużynami z Zawiercia, Ornontowic, Poraja czy też Myszkowa, rozgrywać na stadionie miejskim przy ul. Frycza Modrzewskiego 3. Kibice Polonii mogli w takiej chwili zwątpić, czy Polonia powstanie kolejny raz z kolan. Jednak kibicowskie hasło “Polonia nigdy nie zginie” idealnie pasuje do charakterów niebiesko-czerwonego społeczeństwa. Od pierwszych kolejek nasi zawodnicy ramię w ramię z kibicami kroczyli od meczu do meczu, aby w końcu w połowie maja zapewnić sobie prawo gry w barażach o III ligę. Wspomnienia wracają. Najlepszy strzelec naszej drużyny, Marcin Lachowski, który w obecnym sezonie zanotował 25 ligowych trafień, w drugim spotkaniu barażowym w Radzionkowie zdobył bramkę w pierwszej połowie, która wydawało się, że nie odbierze nam już upragnionego awansu. Stało się inaczej, jednak dzisiaj żaden z zawodników nie myśli już o Radzionkowie, o poprzednim roku. Wszystkie myśli sztabu szkoleniowego, zawodników, kibiców skoncentrowane są na jednym celu – LKS Czaniec.

 

LKS Czaniec to rywal dobrze nam znany. W poprzednich rozgrywkach drużna prowadzona przez Macieja Żaka, który jednocześnie prowadzi swój zespół, a także broni dostępu do bramki w roli środkowego obrońcy, walczyła z Polonią, a także LKS-em Bełk o pierwsze miejsce w rozgrywkach grupy II. Zespół z Czańca musiał jednak uznać wyższość zarówno Polonii, jak i Bełku. W bezpośrednich starciach niebiesko-czerwoni z Czańcem nie zawodzili. Co prawda w rundzie jesiennej w Czańcu nasz zespół jedynie zremisował 1:1, natomiast w Bytomiu niebiesko-czerwoni wygrali 3:2. Takie rezultaty w nadchodzącym dwumeczu premiowałyby naszą drużynę awansem. Jednak dzisiaj szczególnie Polonia jest już innym zespołem. Nie wiele zmieniło się natomiast w Czańcu. Liderami drużyny LKS-u w dalszym ciągu są ci sami zawodnicy, a więc ofensywnie usposobiony Karol Lewandowski, środkowy pomocnik, kapitan drużyny Piotr Świerczyński, a także grający trener, środkowy obrońca Maciej Żak, który dyryguje z boiska poczynaniami zespołu. Od sezonu 2018/2019 drużyna Czańca ma także nową postać, na którą nasi zawodnicy muszą uważać. Mowa tutaj o Kamilu Karczu, którego kibice Polonii mogą pamiętać jeszcze ze starć z Bielskim BKS-em. LKS Czaniec do końca nie był pewny udziału w spotkaniach barażowych. O zwycięstwie w rozgrywkach grupy pierwszej przez drużynę trenera Żaka zadecydowała ostatnia kolejka. Walcząca zaciekle o zwycięstwo w rozgrywkach ekipa Drzewiarza Jasienica w ostatnim starciu z Czechowicami Dziedzicami niespodziewanie przegrała 0:1, a wobec remisu Czańca z Radziechowym-Wieprz 1:1, wygrywając, mogła dzisiaj przygotowywać się do rywalizacji z drużyną dwukrotnego Mistrza Polski w piłce nożnej.

 

Niebiesko-czerwoni podczas jutrzejszej starcia w Czańcu będą mogli liczyć na wsparcie swoich kibiców, którzy od organizatorów otrzymali 300 wejściówek. Zapowiada się prawdziwe piłkarskie święto, którego stawką będzie awans do III ligi. Arbitrem jutrzejszego spotkania będzie Rafał Rokosz, który….sędziował pierwsze spotkanie barażowe naszej drużyny z “Cidrami”, które rozgrywane było na Olimpijskiej. Czy wynik 1:1 uzyskany w Czańcu zadowoliłby zawodników Polonii? Po części zapewne tak, tym bardziej, że czeka nas środowy rewanż w Bytomiu, jednak nasi zawodnicy zagrają jutro o pełną pulę i korzystny wynik przed rewanżem. Niezależnie od przewidywań. Szanse obydwu zespołów są równe 50/50. Niech wygra lepszy!

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę