Nie tak miało być… Polonia Bytom – Warta Gorzów Wielkopolski 2:4 (2:1)

Nie takiego scenariusza rozpoczęcia wiosennych rozgrywek oczekiwała drużyna Polonii Bytom. Niebiesko-Czerwoni przegrali na inaugurację rundy wiosennej z Wartą Gorzów Wielkopolski 2:4 (2:1). Mimo rozegrania dobrej, pierwszej odsłony spotkania, w drugiej części gry ambitnie grający goście nie tylko doprowadzili do wyrównania, ale również przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

 

Inauguracja rundy wiosennej sezonu 2021/2022 zdecydowanie odbiegła od planów, jakie mieli wobec sobotniego meczu sztab szkoleniowy oraz zawodnicy Polonii Bytom. Mecz ze znajdującą się w strefie spadkowej Wartą Gorzów Wielkopolski był bardzo dobrą okazją do przedłużenia serii meczów bez porażki, a także do dogonienia zespołu z Goczałkowic, który jeszcze przed rozpoczęciem meczu Polonii z Wartą zakończył swoje spotkanie ligowe, gubiąc punkty w meczu z Foto-Higieną Gać. W pierwszym meczu ligowym w 2022 roku, trener Kamil Rakoczy nie mógł skorzystać z usług powracającego do pełni sprawności po urazie Dominika Budzika, a także pauzujących za żółte kartki Dominika Koniecznego oraz Jakuba Trojanowskiego.

 

Zawodnikom jednej i drugiej drużyny zajęło trochę czasu, aby po długiej przerwie odnaleźć się w ligowej rzeczywistości, więc na pierwszy, groźniejszy strzał na bramkę czekaliśmy do 18′ minuty. Po zagraniu z rzutu rożnego przez Patryka Stefańskiego, najwyżej w polu karnym wyskoczył do piłki Norbert Radkiewicz, posyłając ją jednak obok słupka bramki Warty. Goście odpowiedzieli dwie minuty później, lecz uderzenie z rzutu wolnego Mateusza Ogrodowskiego było zbyt mocne. W 23′ minucie meczu Stefański przejął piłkę na połowie gorzowian i pognał na bramkę, decydując się na strzał sprzed pola karnego. W tej sytuacji również niestety zabrakło celności, jak i parę minut później przy zbyt mocnym uderzeniu Michała Płonki. Apetyty na bramkę zostały zaspokojone jednak w 27′ minucie gry. Stefański raz jeszcze dośrodkował piłkę w pole karne, a tam najlepiej odnalazł się Krzysztof Hałgas, mocnym strzałem wyprowadzając nasz zespół na prowadzenie. Niebiesko-Czerwoni poszli za ciosem i osiem minut później było już 2:0 dla Polonii. Tym razem obchodzący w sobotę 32. urodziny doświadczony zawodnik bytomian zaliczył drugą asystę w meczu, posyłając piłkę w pole karne z lewej strony, a błąd defensorów Warty wykorzystał Daniel Iwanek, strzelając swojego czwartego gola w sezonie. Na trzy minuty przed końcem pierwszej części spotkania, kosztowny błąd przydarzył się gospodarzom, którzy pozwolili na przeprowadzenie akcji bokiem boiska. W pole karne przedostał się Dawid Ufir i wycofując piłką spod linii bramkowej trafił nią w Radkiewicza. W tej sytuacji futbolówka myląc Dominika Brzozowskiego odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Stracony gol nie zmienił jednak obrazu pierwszej połowy, która należała do Polonii.

 

Po przerwie swoją szansę na korzystny wynik zwietrzyli goście, a gra nie była już taka płynna jak podczas pierwszej połowy. Zwiększyła się liczba fauli, przez co łącznie aż czterokrotnie żółte kartki otrzymywali gracze z Gorzowa Wielkopolskiego. W 65′ minucie meczu groźnie zrobiło się pod bramką Brzozowskiego, którego pokonać próbował strzałem z bliskiej odległości Dawid Ufir, faulując przy tym naszego bramkarza. Golkiper naszej drużyny podczas drugiej połowy musiał sobie radzić nie tylko z zawodnikami rywala, ale i świecącym w jego stronę mocnym słońcem, co dodatkowo utrudniało jego interwencje. Ze swojej pracy wywiązywał się jednak nasz młodzieżowiec bardzo dobrze. Nie znalazł jednak niestety ratunku na utraconego przez Polonistów gola w 77′ minucie. Goście w drugiej części gry często wykonywali rzuty rożne, po których w polu karnym gospodarzy bywało niebezpiecznie. To właśnie jedna z takich wrzutek dała im bramkę wyrównującą. Do dośrodkowanej tuż przy słupku piłki wyskoczył odpowiednio Dominik Siwiński i to on doprowadził na niecały kwadrans do końca meczu do wyrównania. Pachniało niespodzianką, choć w końcówce spotkania zaatakowali znów Poloniści. Trzy minuty później akcja Patryka Stefańskiego i Łukasza Piontka mogła dać trzeciego gola Polonii. Młodzieżowiec zagrał w pole karne do innego zmiennika, Arkadiusza Maja, lecz ten w powietrzu główkował piłkę obok bramki. W 83′ minucie swoją okazję miał również Dawid Krzemień, który zdecydował się na mocny strzał, po którym sprawił sporo problemów bramkarzowi Warty, Piotrowi Bukowskiemu. Niewykorzystane sytuacje zemściły się w najmniej odpowiednim momencie. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry, akcja Karola Gardzielewicza oraz Pawła Krazuego przyniosły bramkę Warcie. Gardzielewicz z okolic trzynastego metra strzelił mocno, nie dając szans Brzozowskiemu. W doliczonym czasie gry nasz bramkarz powędrował w pole karne gości, aby pokusić się o bramkę na wagę remisu, lecz niestety rywale przeprowadzili kontrę, okraszoną czwartym golem. Kilkudziesięciometrowy rajd z piłką u nogi Marcela Kasprzaka przeprowadzony jeszcze z własnej połowy zakończył się strzałem do pustej bramki i ustawieniem wyniku końcowego.

 

Polonia Bytom na rozpoczęcie wiosennych zmagań ligowych niestety nie dopisała do swojego dorobku żadnego punktu. Seria dziesięciu meczów bez porażki dobiegła końca, jednak w takich sytuacjach najlepszą receptą na sukces jest zacząć budowanie nowej serii. Przed zespołem dwukrotnego mistrza Polski kilka dni ciężkiej pracy, aby jak najlepiej przygotować się do kolejnego meczu ligowego. Za tydzień podejmiemy u siebie wicelidera z Goczałkowic-Zdroju i będzie to bez wątpienia bardzo ciekawe, piłkarskie widowisko.

 

12 marca 2022r, godz. 15:00, ul. Frycza Modrzewskiego 3, Bytom – Szombierki

Polonia Bytom – Warta Gorzów Wielkopolski 2:4 (2:1)

bramki: 27′ Krzysztof Hałgas, 35′ Daniel Iwanek – 42′ Norbert Radkiewicz (sam.), 77′ Dominik Siwiński, 89′ Karol Gardzielewicz, 90+7′ Marcel Kasprzak

 

Składy:

Polonia: Brzozowski – Górka (37′ M. Maj), Bedronka, Radkiewicz, Hałgas – Wuwer, Andrzejczak (67′ Pączko), Stefański, Płonka (73′ Krzemień), Iwanek (67′ Piontek) – Wolny (73′ A. Maj). Trener: Kamil Rakoczy.

Warta: Bukowski – Bielawski, Siwiński, Ogrodowski (61′ Duda), Grudziński – Ufir (64′ Kasprzak), Jachno, Marchel (53′ Majerczyk), Gardzielewicz – Mikołajczak (64′ Rybicki), Krauz. Trener: Mateusz Konefał.

 

Sędzia główny: Maciej Habuda (Wrocław)

Żółte kartki: Jachno, Mikołajczak, Rybicki, Bielawski (Warta)

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę