Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz. Niebiesko-czerwoni wygrywają z Górnikiem Piaski 3:1 (1:1).

Za nami już 2/3 sezonu Haiz IV ligi. Po 20 rozegranych kolejkach niebiesko-czerwoni z przewagą 6 punktów nad Wartą Zawiercie zajmują pierwsze miejsce w ligowej tabeli. W sobotnie popołudnie w Piaskach, a więc dzielnicy Czeladzi, przez ponad 20 minut zapowiadało się, że przewaga niebiesko-czerwonych nad resztą stawki może stopnieć. Nic bardziej mylnego. Podrażnieni zawodnicy Polonii jeszcze przed przerwą doprowadzili do wyrównania,  a po przerwie kontrolując spotkanie trafili jeszcze dwukrotnie. Tym samy wiosną Polonia kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. 

 

Niebiesko-czerwoni do Czeladzi wybrali się w sobotnie popołudnie osłabieni brakiem w podstawowej jedenastce Norberta Radkiewicza, który nie zdążył wyleczyć drobnego urazu, przez co spotkanie z Górnikiem Piaski obejrzał z wysokości trybun. W miejsce wychowanka Polonii na placu gry pojawił się Bartosz Dyszy, który godnie zastąpił popularnego “Norbiego”. Początek spotkania ku zaskoczeniu garstki kibiców (mecz bez udziału publiczności) to wyrównany pojedynek, w którym żadna ze stron nie potrafiła przejąć zdecydowanej inicjatywy. Zawodnicy gospodarzy, którzy prowadzeni są przez trenera Krzysztofa Kiełba widząc brak zdecydowania w poczynaniach zespołu z Bytomia postanowili postawić wszystko na jedną kartę i zaatakowali. W 23 minucie spotkania stratę w środku pola zanotowali zawodnicy Polonii, zespół gospodarzy dostarczył piłkę na prawą stronę do aktywnego w sobotnie popołudnie Patryka Cepka, który najpierw wyprzedził w pojedynku biegowym Kamila Skrzypińskiego, a następnie posłał piłkę do siatki obok bezradnie interweniującego  Macieja Wierzbickiego. W Czeladzi zapachniało sensacją, gdyż 14 w ligowej tabeli Górnik Piaski objął prowadzenie w starciu z liderem rozgrywek. Podopieczni trenera Marcina Domagały natychmiast zabrali się do roboty, aby doprowadzić do odrobienia strat, jednak żadna z akcji bytomian nie potrafiła przez długi czas znaleźć drogi do siatki dobrze spisującego się w bramce gospodarzy Rafała Dawida. W końcu, gdy wydawało się, że gospodarze zejdą na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem, niebiesko-czerwoni przeprowadzili doskonałą akcję prawą stroną, którą rozprowadził Marcin Lachowski, podając piłkę do Macieja Borycki. Młody skrzydłowy naszego zespołu wygarnął piłkę spod nóg obrońcy Górnika, po czym idealnie dograł na 16 metr do nadbiegającego Patryka Stefańskiego, który uderzył mocno i precyzyjnie z pierwszej piłki, pokonując bramkarza gospodarzy. Rzutem na taśmę Polonia tuż przed przerwą odrobiła straty i sprawa końcowego wyniku zależna była od poczynań naszych zawodników w drugich 45 minutach.

 

Od początku drugiej połowy trener Marcin Domagała zdecydował się na wariant bardziej ofensywny, w związku z tym na boisku pojawił się Piotr Makowski, który zastąpił Krzysztofa Hałgasa. Okazało się, że nos trenera Domagały kolejny raz nie zawiódł. Makowski od pierwszych minut był bardzo aktywny, raz po raz stwarzając zagrożenie pod bramką gospodarzy. Pierwszą dogodną sytuację do zdobycia bramki nasz zawodnik miał po zagraniu z prawej strony od Wojciecha Mroza, jednak strzał głową z bliskiej odległości z największym trudem wybronił bramkarz drużyny gospodarzy. Niebiesko-czerwoni co chwilę stwarzali groźne sytuacji i wydawało się, że zdobycie bramki to kwestia czasu. Czas jednak upływał,  a niebiesko-czerwoni nadal nie potrafili udokumentować swojej przewagi zdobyciem bramki. W 72 minucie trener Domagała dokonał kolejnej ważnej dla losów spotkania zmiany. Miejsce Kamila Skrzypińskiego na boisku zajął Tomasz Pośpiech, który rozruszał poczynania naszej drużyny. Zaledwie 7 minut po wejściu na boisku, grający z 7 na plecach wychowanek Polonii przeprowadził solową akcję na prawej stronie boiska i dograł w pełnym biegu płasko w pole karne, a tam na piłkę czekał już….oczywiście wszyscy Państwo się już domyślają, że jeżeli bezpańska piłka pojawia się w polu karnym, to zapewne dopadnie do niej Marcin Lachowski. Nie inaczej było tym razem, kapitan Polonii uderzył płasko, piłką odbiła się najpierw od jednego słupka, w końcu balansując po linii bramkowej wpadła do siatki, odbijając się po drodze od drugiego słupka. Niebiesko-czerwoni w końcu dopięli swego i wyszli na prowadzenie zaledwie 10 minut przed zakończeniem spotkania. Kolejne minuty to kontrola przebiegu spotkania w wykonaniu bytomian. W końcówce spotkania kolejna zmiana w szeregach Polonii, na boisku pojawił się Sebastian Kubik, który w 90 minucie znalazł się w polu karnym i dograł piłkę idealnie do nadbiegającego na 11 metrze Makowskiego, który zanotował pierwsze trafienie w niebiesko-czerwonych barwach.

 

Polonia rozegrała tej wiosny 5 ligowych spotkań, notując komplet zwycięstw. Spotkanie w Piaskach nie należało do najłatwiejszych, jednak różnicę zrobili zawodnicy rezerwowi, którzy wchodząc z ławki rezerwowej wnieśli jakość do poczynań boiskowych zespołu. Niebiesko-czerwoni za tydzień zmierzą się w 21 kolejce Haiz IV ligi z trzecią w tabeli Polonią Poraj, który w weekend uporała się z Unią Dąbrowa Górnicza, przez co przeskoczyła zespół Śląska Świętochłowice i wskoczyła na miejsce na “pudle”. Poloniści w Wielką Sobotę będą mieli doskonałą okazję do rehabilitacji za porażkę z rundy jesiennej. Przypomnijmy, że w Poraju nasz zespół zanotował pierwszą ligową porażkę, ulegając Polonii 0:3. Jak będzie tym razem? Przekonamy się już za kilka dni.

 

 

 

 

 

Skład Polonii Bytom:

12. Wierzbicki Maciej – 13. Mróz Wojciech, 9. Matusiak Łukasz, 3. Dyszy Bartosz, 20. Skrzypiński Kamil 72′ (7. Pośpiech Tomasz) – 24. Budzik Dominik, 10. Bębenek Norbert 87′ (15. Kubik Sebastian), 8. Borycka Maciej, 23. Lachowski Marcin (kpt.),21. Hałgas Krzysztof 46′ (11. Makowski Piotr) – 16. Stefański Patryk 90′ (29. Buchcik Andrzej).

Zawodnicy rezerwowi: 1. Król Patryk, 11. Makowski Piotr, 7. Pośpiech Tomasz, 15. Kubik Sebastian, Ganczarczyk Marcin, 29. Buchcik Andrzej, 27. Skrzypiński Kamil.

 

 

Skład Górnika Piaski:

Dawid Rafał – Rosa Robert 90′ (W0lf Łukasz), Kryger Sylwester, Dudała Krystian, Rataj Jakub – Heradymov Arkadii, Sarzała Sebastian, Cepek Patryk, Sierka Kamil 82′ (Paździor Kacper) – Szczyrba Michał 82′ (Klimek Błażej), Bernaś Dariusz 74′ (Ngwangu Augustine).

Zawodnicy rezerwowi: Dumin Andrzej, Klimek Błażej, Brzozko Szymon, Paździor Kacper, Ngwangu Augustine, Wolf Łukasz, Pikuta Patryk.

 

 

Żółte kartki: 

Górnik Piaski: Szczyrba

Polonia Bytom: Borycka

 

 

Górnik Piaski – Polonia Bytom 1:3 (1:1) 

  • 23′ Cepek Patryk (Górnik Piaski)
  • 42′ Stefański Patryk (Polonia Bytom)
  • 79′ Lachowski Marcin (Polonia Bytom)
  • 90′ Makowski Piotr (Polonia Bytom)

 

Wszystkie filmy