Pierwszoligowiec za mocny dla Polonii. Górnik Polkowice – Polonia Bytom 4:0 (2:0)

Pierwszoligowy Górnik Polkowice okazał się zbyt silny dla zespołu Polonii Bytom. Gospodarze pokonali naszą drużynę 4:0 (2:0) po bramkach Rafała Karmelity, Mariusza Szuszkiewicza, Mateusza Piątkowskiego oraz Macieja Bancewicza. Dla wyżej notowanego rywala był to ostatni mecz kontrolny przed startem rozgrywek Fortuna 1. Ligi, z kolei dla Polonistów był to konkretny sprawdzian przed kolejnymi sparingami.

 

Starcie z polkowiczanami było drugą rywalizacją na przestrzeni dziesięciu dni z reprezentantem tego szczebla rozgrywkowego. Po pokonaniu wyżej notowanego zespołu GKS-u Jastrzębie, w piątkowe południe podopieczni trenera Kamila Rakoczego rywalizowali z Górnikiem Polkowice. Klub z Dolnego Śląska dokonał zimą kadrowej metamorfozy, która ma za zadanie utrzymać w Polkowicach pierwszoligowy byt.

 

Gospodarze, którzy już za tydzień wznowią rozgrywki ligowe, podeszli do meczu niezwykle poważnie. Szybko narzucili naszej drużynie swój styl gry, czego efektem była dominacja przez pierwszą część spotkania. Pierwszoligowiec dość szybko objął prowadzenie. Już w 6′ minucie akcję lewą stroną boiska przeprowadził Szymon Kiebzak, który “wjechał” z piłką w pole karne Polonii, następnie podał do niepilnowanego Rafała Karmelity, który dopełnił formalności kierując piłkę do bramki. Bytomianie jeszcze nie otrząsnęli się po utracie gola, a błąd we własnym polu karnym spowodował, że rywale zdobyli drugiego gola. Michał Bedronka sfaulował we własnym polu karnym Adriana Purzyckiego, a sędzia meczu podyktował rzut karny. Do jedenastki podszedł Mariusz Szuszkiewicz, którego strzał wybronił Dominik Brzozowski, jednak przy dobitce doświadczonego gracza Górnika był już bez szans. Gospodarze bardzo wysoko próbowali odebrać piłkę naszej drużynie, zmuszając ją do błędów. Taka gra mogła przynieść gospodarzom kolejne bramki, lecz uderzenia Szuszkiewicza i Kiebzaka minęły bramkę Polonii. W drugiej części gry nasza drużyna zaczęła grać już znacznie lepiej, radząc sobie z wyżej notowanym rywalem. W 21′ minucie meczu z lewego skrzydła w pole karne przedostał się z piłką Sebastian Pączko, a następnie oddał strzał na bramkę Górnika. Piłkę z trudem odbił Jakub Szymański, który parę minut później znów został wystawiony przez kolegów z drużyny na próbę. Po rzucie rożnym na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Kordian Górka, a tor lotu piłki zmienił jeszcze stojący przed bramką Michał Płonka, dzięki czemu znów nasza drużyna stanęła przed dogodną okazją na zdobycie gola. Do końca pierwszej części gry wynik już jednak nie uległ zmianie.

 

Początek drugiej połowy przypominał nieco pierwsze czterdzieści pięć minut. Niestety, także pod względem zdobyczy bramkowej gospodarzy. Pięć minut po wznowieniu meczu piłkę przejął na połowie Polonii Damian Makuch, a następnie “wyłożył” ją do wbiegającego na czystą pozycję Mateusza Piątkowskiego. Akcja wprowadzonych na drugą część gry zawodników przyniosła Górnikowi trzeciego gola. Gospodarze wykorzystali “świeżość” swoich nowych zawodników i w 61′ minucie znów po akcji będących na boisku od kilkunastu minut zawodników, podwyższyli wynik spotkania. Egipcjanin Abdallah Hafez pognał z piłką w pole karne, a następnie podał ją przed bramkę Brzozowskiego w stronę lepiej ustawionych kolegów. Tam w dużym zamieszaniu najlepiej odnalazł się Maciej Bancewicz, który strzałem z bliskiej odległości zdobył gola po dobitce jednego z zawodników Górnika. Kilka minut później akcje przeniosły się pod bramkę gospodarzy. Sygnał do ataku dał niebiesko-czerwonym Patryk Stefański, który bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego sprawdził golkipera polkowiczan. Na drugą część gry pojawili się w drużynie Polonii m.in. Jakub Wróbel, Konrad Andrzejczak oraz Michał Maj. Każdy z wymienionych zawodników był w drugiej połowie blisko wpisania się na listę strzelców. Najbliżej jednak tego wyczynu był sprowadzony zimą ze Stali Brzeg, Maj. Po rzucie rożnym piłka trafiła przed pole karne do naszego rekonwalescenta, a ten nie namyślając się długo, oddał mocny strzał w stronę bramki Górnika, po którym piłka trafiła jednak tylko w poprzeczkę. Na minutę przed końcem spotkania, Filipa Baranowskiego sfaulował we własnym polu karnym Dominik Brzozowski. W żargonie piłkarskim przyjęło się, że faulowany nie powinien nigdy sam “wymierzać sprawiedliwości”. Podobnie było również i tym razem, gdyż do rzutu karnego podszedł sam faulowany i jego strzał wybronił Brzozowski. Co ciekawe, mimo puszczonych czterech goli, nasz zawodnik obronił w jednym meczu dwa rzuty karne. Takie sytuacje nie zdarzają się zbyt często, za co należy pochwalić naszego młodzieżowca.

 

Za drużyną Polonii Bytom kolejny, wartościowy sparing, który wskazał sztabowi szkoleniowemu Królowej Śląska, nad czym należy jeszcze popracować, aby jak najlepiej przygotować się do wznowienia rozgrywek ligowych. Przed dwukrotnym mistrzem Polski jednak kolejny mecz kontrolny. Już jutro na boisku w Bytomiu-Miechowicach nasza drużyna zmierzy się z piątym zespołem pierwszej grupy IV ligi śląskiej, Wartą Zawiercie.

 

SPARING: 18 lutego 2022r, godz. 12:00, Polkowice

KS Górnik Polkowice – BS Polonia Bytom 4:0 (2:0)

bramki: 6′ Rafał Karmelita, 9′ Mariusz Szuszkiewicz, 50′ Mateusz Piątkowski, 61′ Maciej Bancewicz

 

Składy:

Polonia: Brzozowski – Górka (46′ M. Maj), Bedronka, Radkiewicz (46′ Koncewicz-Żyłka), Hałgas – Wuwer (74′ Konieczny), Pączko (46′ Andrzejczak), Stefański, Płonka (46′ Tkaczuk), Iwanek (68′ Wróbel) – Wolny (74′ Nagrodzki). Trener: Kamil Rakoczy.

 

Górnik: Szymański (70′ Malec) – Makuch, Biernat (70′ Bojdys), Opałacz (46′ Ratajczak), Karmelita (46′ Fryzowicz) – Radziemski (75′ Krakowski), Purzycki (70′ Żołądź), Kozubal (75′ Karmelita), Kiebzak (60′ Hafez) – Krocz (46′ Piątkowski, 75′ Baranowski), Szuszkiewicz (58′ Bancewicz). Trener: Szymon Szydełko.

 

Sędzia główny: Marcin Nawracaj (KS Legnica)

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę