Tylko remis w Nysie. Polonia Nysa – Polonia Bytom 2:2 (1:1)

Polonia Bytom zremisowała w ramach 36. kolejki III ligi, grupy III na wyjeździe ze swoją imienniczką z Nysy 2:2 (1:1).

Pierwsza odsłona spotkania nie zwiastowała emocji, jakich byliśmy świadkami w Nysie. Poloniści w swoim stylu próbowali wyżej pressować i utrudniać rywalom rozgrywanie piłki. W początkowej fazie meczu nie przekładało się to jednak na masowo stwarzane sytuacje strzeleckie. Pierwsze uderzenie w spotkaniu padło w 14. minucie za sprawą Pawła Witsanko. Było ono jednak niecelne i poszybowało wysoko nad bramką strzeżoną przez Krzysztofa Kamińskiego. Bramka dla bytomian padła w 21. minucie, wówczas Patryk Stefański dobrze zagrał w okolice dwudziestego metra do Michała Płonki, a ten bardzo sprytnym uderzeniem po ziemi otworzył wynik spotkania. Zespół z Nysy stworzył sobie jeszcze jedną akcję przed zmianą stron Okazała się ona dla nas fatalna w skutkach. Po rzucie rożnym najwyżej w naszym polu karnym wyskoczył Adrian Błaszkiewicz i pewnym strzałem głową dał swojemu zespołowi wyrównanie. Niebiesko-Czerwoni chcieli zdobyć jeszcze gola do przerwy, który mógłby wpłynąć negatywnie na morale oponenta, niestety zabrakło konkretów w okolicach bramki strzeżonej przez Kaisa Al-Aniego.

Po zmianie stron Polonia Bytom od razu wzięła się do roboty. Pierwsza groźna sytuacja miała miejsce w 49. Minucie, gdy zdobyliśmy bramkę z rzutu wolnego. Arbiter jednak dopatrzył się przewinienia po naszej stronie. Ciężko wskazać jakiego, można dyplomatycznie stwierdzić, że decyzja była mocno kontrowersyjna. Po dwóch minutach wprowadzony w przerwie Krzysztof Hałgas obsłużył w tempo pokazującego się na wolnej pozycji Dawida Krzemienia, nasz kapitan w sytuacji sam na sam zdecydował się na uderzenie w kierunku krótkiego słupka, lecz Al-Ani zachował czujność i zdołał sparować piłkę na rzut rożny. W 57. minucie piłka spadła w polu karnym pod nogę Płonki, niestety techniczne uderzenie zostało w ostatniej chwili zablokowane przez obrońcę zespołu z Nysy. Zmasowane ataki bytomian nie ustawały, a piłka w siatce gospodarzy zatrzepotała po raz kolejny. Tym razem Patryk Stefański w zasadzie nabił Krzemienia, a futbolówka wpadła do bramki. W tej sytuacji sędzia liniowy wskazał pozycję spaloną Michała Bedronki, który rzekomo utrudnił bramkarzowi interwencję. W 62. minucie wreszcie dopięliśmy swego. Płonka celnie zgrał głową do dobrze ustawionego Damiana Celucha, który z wielkim spokojem wyprowadził nas na prowadzenie. Wydawało się, że niebawem padnie kolejny gol dla podopiecznych Kamila Rakoczego, niestety Jakub Wróbel w 80. minucie otrzymał za taktyczny faul w środku pola bezpośrednią czerwoną kartkę. Wówczas stało się jasne, że emocji nie zabraknie do ostatnich sekund. Na nasze nieszczęście w 87. minucie bardzo dobrym uderzeniem z dystansu popisał się Daniel Golus, wobec którego Kamiński był bezradny. Nie sposób nie wspomnieć o sytuacji, gdy Stefański minął rywala w polu karnym, a następnie został w wydawałoby się nieprzepisowy sposób zatrzymany przez obrońcę. Arbiter jednak nie dopatrzył się przewinienia w tej sytuacji. Mimo gry w osłabieniu do ostatnich sekund walczyliśmy dzielnie o komplet punktów. Blisko trafienia było w ostatniej akcji meczu, gdy do rzutu wolnego podszedł Filip Żagiel. Nasz skrzydłowy uderzył bardzo mocno obok muru, ale z kozłującą piłką poradził sobie Al-Ani, odbijając futbolówkę do boku. Po zaciętym meczu, w którym stworzyliśmy sobie wiele sytuacji, a nawet czterokrotnie pakowaliśmy piłkę w siatce, wracamy z zaledwie jednym punktem.

Polonia Nysa – Polonia Bytom 2:2 (1:1) 

Bramki: 32′ Błaskiewicz, 87′ Golus – 21′ Płonka, 62′ Celuch

Żółte kartki: 48′ Czabanowski, 82′ Perkowski, 86′ Ostrowski, 90+3′ – 17′ Belica, 24′ Fulianty, 90+2′ Hałgas

Czerwone Kartki: 80′ Wróbel

Składy: 

Polonia Nysa (skład wyjściowy): Al-Ani – Fedorowicz, Witsanko, Danieluk, Ostrowski, Redek, Czabanowski, Nazar, Duda, Perkowski, Błaszkiewicz.

Polonia Bytom: Kamiński – Wójcik (60′ Wróbel), Bedronka, Fulianty (46′ Hałgas), Belica – Konieczny (77′ Wuwer), Żagiel, Płonka, Krzemień (68′ Pączko), Stefański – Ochwat (46′ Celuch).

Sędzia: Maciej Dudek

Super Milion

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę