“Przed nami najważniejsze spotkania. Ligę wygrywa się z dołem tabeli, a nie z czołówką”

“Przed nami najważniejsze spotkania. Ligę wygrywa się z dołem tabeli, a nie z czołówką”, czyli kolejny odcinek z serii “Usłyszane pod szatnią”. Tym razem z udziałem strzelca jednej z bramek w spotkaniu z LKS-em Czaniec – Michałem Chrabąszczem. Zapraszamy do czytania.

Tomasz Stefankiewicz: Michał, miałem ochotę na rozmowę z Tobą po spotkaniu w Wodzisławiu, jednak poczekałem parę dni i … dzisiaj rozmawiam z jednym z głównych bohaterów niedzielnego widowiska. Powrót do „11”, strzelona bramka, świetny występ. Długo na to pracowałeś, by wrócić po kontuzji do pełni dyspozycji.

Michał Chrabąszcz: Najważniejsze dla mnie jest to, że w 100% się wyleczyłem. Jestem zdrowy, nic mi nie dolega, mogę w pełni skupić się na piłce. Człowiek trenuje całe życie, by grać w spotkaniach mistrzowskich, swoją pracą na treningach udowodniłem trenerowi, że zasługuję na grę w pierwszym składzie i bardzo mnie cieszy, że przekonałem go do swojej osoby. Fajna sprawa, że mogłem też w pewnym stopniu pomóc drużynie w tym ważnym spotkaniu. Zdobyliśmy ważne 3 oczka, dzięki czemu udało nam się odskoczyć od Czańca. Mam nadzieję, że nie spuszczę z tonu i w kolejnych spotkaniach będę mógł ponownie pomóc drużynie.

Tomasz Stefankiewicz: 39 minuta spotkania. Rzut wolny z boku pola karnego. Wszyscy spodziewają się dośrodkowania na długi słupek, natomiast zaskakujesz wszystkich i pakujesz piłkę w bramkę w krótki słupek. Decyzja zamierzona? Widziałeś ruch bramkarza w środek bramki? Czy po prostu nieudana próba dośrodkowania?

Michał Chrabąszcz: Nie, nie, nie… Zamierzony strzał (śmiech). Tak już szczerze, widziałem ruch Majdy do środka bramki, źle się ustawił, pomagając mi podjąć decyzję. Wystarczyło trafić tylko w światło bramki. Na nasze szczęście trafiłem precyzyjnie i podwyższyliśmy prowadzenie, mogliśmy spokojnie zacząć rozgrywać spotkanie.

Tomasz Stefankiewicz: Właśnie wywołałeś się do tablicy, jeśli chodzi o kwestię tego spokoju, o którym powiedziałeś. Kolejne spotkanie z naszym udziałem, gdzie posiadamy pełną kontrolę nad przebiegiem spotkania, strzelamy bramki i przychodzi druga połowa. Mimo optycznej przewagi tracimy bramki i wkrada się w nasze poczynania nerwowość. Co dzieje się z Polonią w drugich połowach spotkań?

Michał Chrabąszcz: Nic nie wskazywało na to, że goście strzelą nam bramkę. Niestety trzeba otwarcie powiedzieć, że nasz młody Król popełnił błąd i tracimy „głupią” bramkę. Nadal mamy bezpieczny rezultat 3:1 i .. Sam nie wiem, poziom naszej koncentracji spada, rozluźniamy się zbyt szybko. Niepotrzebnie cofnęliśmy się, starając się za wszelką cenę utrzymać wynik. Powinniśmy nadal atakować, dążyć do zdobycia kolejnych bramek, a wykazujemy się kolejny raz minimalizmem. Drużyna z Czańca nie miała w drugiej połowie „setek”. Jeden strzał świetnie obronił Król, który zrehabilitował się za utratę bramki. Trzeba jednak przyznać, że bramka w 93 minucie dała nam do myślenia. Nie wiem, co by się działo, gdyby ten gol padł 10 minut wcześniej, lub gdyby do końca zostało jeszcze kilka-kilkanaście minut. Na szczęście mamy kolejne 3 punkty i zapominamy już o niedzielnym spotkaniu, skupiamy się na sobocie i na Spójni Landek. Przed nami najważniejsze spotkania. Ligę wygrywa się z dołem tabeli, a nie z czołówką.

Tomasz Stefankiewicz: Presja jest coraz większa. Widać to zwłaszcza po frekwencji. Zaczynacie przyciągać swoją grą kibiców na trybuny. Oczekiwania rosną. Kibice nie wyobrażają sobie innej sytuacji niż wygrana ligi, baraż i awans do 3 ligi.

Michał Chrabąszcz: Gramy dla kibiców, po to, aby przychodzili na mecze, mogli nas wspierać i mieć też z tego przyjemność. Kibice dają nam dodatkowy bodziec, by grać lepiej i lepiej. Chcemy wygrywać każde spotkanie. Nie popadamy jednak w huraoptymizm. Nie skupiamy się na spotkaniach barażowych, tylko na kolejnym spotkaniu, które czeka nas w weekend. Musimy złapać dobrą passę zwycięstw na wyjeździe, bo z tym mamy lekki problem. Liczymy, że to my będziemy wygrywać, a Bełk w międzyczasie straci jeszcze punkty i będziemy mogli myśleć o barażu. Na to jeszcze jednak mamy czas.

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę