Raport z przygotowań do rundy wiosennej

Odzyskiwanie świeżości – pod takim hasłem mijają kolejne dni przygotowań do rundy wiosennej w zespole Polonii Bytom.

Gdyby liczba zespołów była w lidze parzysta, zapewne odliczalibyśmy ostatnie godziny do startu tak wyczekiwanej przez wszystkich ligi. Układ w tym sezonie jest jednak taki, że w każdej kolejce jeden zespół pauzuje. Zarówno jesienią jak i teraz, bytomianie oczekują jako pierwsi, stąd w najbliższą sobotę będziemy relacjonować jedynie sparing z Silesią Miechowice.

Co optymistyczne, większość zawodników jest w pełni dyspozycji a znaczna część jednostek treningowych to przede wszystkim gry służące łapaniu dynamiki gry i czucia piłki. Z urazem naderwania mięśnia dwugłowego zmaga się Kamil Wójcik a okres rekonwalescencji powinien potrwać około 2 tygodni.

Zaciętą rywalizację o miejsce w bramce toczą Szymon Gniełka, Krzysztof Kamiński i Dominik Brzozowski. We wtorkowym wywiadzie dla naszego serwisu Kamiński przyznał: (..)Nieważne kto będzie bronił, ważne żeby dawał jakość drużynie. 

O postępy w treningach naszych bramkarzy zapytaliśmy Mirosława Kuczerę – trenera golkiperów bytomian:

Tak samo jak reszta zespołu – jesteśmy na etapie łapania świeżości a najcięższe jednostki treningowe są już za nami, choć muszę zaznaczyć, że w naszych treningach skupialiśmy się głównie na aspektach bramkarskich. Zawodnicy z tygodnia na tydzień będą łapać coraz lepszą dyspozycję, by na ligę mieć optimum swoich możliwości.

Pamiętajmy, że bramkarze mają osobny trening, to są zupełnie inne zajęcia. Skupiamy się na mocy kończyn dolnych i górnych + wyskoki. Chłopaki nie biorą z resztą zespołu udziału w zajęciach typowo tlenowych, z początku pracowaliśmy nad wytrzymałością a teraz podtrzymujemy to co wypracowaliśmy, skupiając się głównie na pracy w bramce.

Sezon zweryfikuje czy będziemy mogli być zadowoleni z naszej pracy. Oczekuję jakości i mam nadzieję, że będzie ona widoczna na najwyższym poziomie w meczach, bo w treningu wygląda to naprawdę dobrze.

Musimy też pamiętać, że trenują z nami naprzemiennie nasi wychowankowie z akademii: Szymon Smołka, Paweł Zagórski czy Przemek Drohobycki. Stopniowo wprowadzamy ich do pierwszej drużyny. To nie jest jeszcze jakość naszych seniorów ale oni mają uczyć się seniorskiej piłki i podpatrywać zachowania starszych kolegów, żeby móc w przyszłości wywalczyć chociaż jedno z trzech miejsc. Niech poznają szatnię, jakimi prawami rządzi się zespół seniorów. Umiejętności to jedno ale życie w takim zespole i praca nad ,,głową” to drugi, niezwykle istotny aspekt bycia w seniorskiej piłce.

Mamy za sobą większość sparingów, powoli sytuacja klaruje się kto rozpocznie w bramce jako nr 1. Mecze kontrolne zweryfikowały kto jest bardziej gotów a kto trochę mniej. Nikt jednak nie odpuszcza i wszyscy pracują na maksa, bo to nie jest tak, że miejsce w bramce Polonii komuś się po prostu należy. Jedyne co przed rundą wiosenną jest pewne, to młodzieżowiec między słupkami.

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę