Remis w meczu trzecioligowców. Polonia Bytom – Pniówek Pawłowice 1:1 (1:0)

Drużyna Polonii Bytom zremisowała w środowe popołudnie z Pniówkiem Pawłowice 1:1 (1:0) w swoim trzecim meczu kontrolnym przed startem nowego sezonu. W meczu dwóch reprezentantów 3. grupy III ligi prowadzenie objęli w pierwszej połowie miejscowi po bramce Dawida Wolnego. Remis pawłowiczanom dał w drugiej połowie meczu Kamil Herman.

 

Środowy sparing z dobrze znanym nam Pniówkiem Pawłowice był elementem trzeciego tygodnia pracy podczas letniego okresu przygotowawczego. Poddawani ciężkim treningom niebiesko-czerwoni przy upalnym popołudniu stworzyli razem ze swoimi przeciwnikami z Pawłowic ciekawe widowisko, które z pewnością dało obu sztabom szkoleniowym kolejną dawkę niezbędnej wiedzy przed zbliżającym się nieuchronnie początkiem nowego sezonu ligowego.

 

Obie drużyny już w pierwszych minutach chciały zaznaczyć swoją obecność na boisku zdominowaniem połowy rywala, co sprawiło, że tempo tego spotkania mimo rangi gry kontrolnej, przybrało miano ligowego. Pierwszą godną odnotowania akcję podbramkową spotkania stworzyli sobie gospodarze. Po rozegraniu stałego fragmentu gry na wysokości piętnastego metra pozostał pod polem karnym przeciwnika Rusłan Zubkow, który efektownym strzałem z półobrotu pokusił się o zdobycie gola. W odpowiedzi groźną kontrę przeprowadzili goście. Wypad dwójki Mateusz Szatkowski – Piotr Trąd zakończył się strzałem tego drugiego, kiedy to piłka na całe szczęście minęła słupek bramki gospodarzy. W 24′ minucie byliśmy świadkami małej kontrowersji w polu karnym gości. Pędzącego do piłki Dawida Wolnego powalił na ziemię jeden z obrońców Pniówka, jednak gwizdek sędziego z niewiadomych powodów milczał. Napastnik Polonii zrehabilitował się jednak minutę później. Niebiesko-czerwoni wyprowadzili kontratak, którego inicjatorem został były gracz Pniówka, Jacek Wuwer. Defensywny pomocnik podał piłkę do Patryka Stefańskiego, a ten zaadresował ją na dalszy słupek właśnie do Wolnego, który ustawił sobie futbolówkę na prawą nogę i pewnym uderzeniem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Goście mogli wyrównać kilka minut później, lecz czujnie pod swoją bramką spisał się Eryk Mirus, który wybronił strzał Szymona Ciuberka. W ostatnich minutach pierwszej połowy przed kapitalną szansą na podwyższenie prowadzenia stanął Stefański. Patryk otrzymał prostopadłe podanie od Dawida Krzemienia i podążył na bramkę Bartosza Gocyka. Golkiper Pniówka wyczuł jednak intencje strzelca i wyszedł z sytuacji “sam na sam” zwycięsko.

 

Na drugą połowę obaj doświadczeni trenerzy, a więc zarówno Ryszard Wieczorek, jak i Jan Furlepa, wypuścili nowych zawodników. W efekcie tego dużo zamieszania prawą flanką boiska wprowadzał Dominik Budzik. Po jednym z dośrodkowań popularnego Budzia, do piłki doszedł Lucjan Zieliński i z kilku metrów próbował zaskoczyć strzałem Gocyka. Bramkarz Pniówka na raty zdołał jednak uchronić swój zespół przed utratą gola. Obroniony strzał na tyle zmotywował gości, że w 66′ minucie przeprowadzili kontrę, po której padło wyrównanie. Dawid Wiciński podał piłkę do wbiegającego w pole karne Kamila Hermana, a ten płaskim strzałem przy słupku, jako pierwszy zawodnik drużyny przeciwnej pokonał jakiegokolwiek z bramkarzy Polonistów w trakcie letnich gier kontrolnych. Mecz w drugiej połowie nieco się wyrównał, jednak większą kulturę gry prezentowali gospodarze. To oni byli częściej przy piłce i atakami pozycyjnymi próbowali przedrzeć się przez pawłowicką obronę. Okazja do ponownego wyjścia na prowadzenie przydarzyła się w 82′ minucie, kiedy to po rozegraniu rzutu rożnego przed szansą stanął Michał Bedronka. Uderzenie głową naszego stopera padło jednak łupem dobrze dysponowanego tego dnia Gocyka. Ostatnie minuty meczu to znów przewaga gospodarzy, a co za tym idzie kolejne szansę na zdobycie zwycięskiego w meczu gola. Najpierw na dwie minuty przed końcem wspomniany wcześniej Budzik spróbował sam wykończyć akcję strzałem i o mało co, uzyskałby oczekiwany wynik. Mocny strzał ofensywnego obrońcy Polonii wypiąstkować poza linię boczną musiał Gocyk, któremu z kolei w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry przyszła z pomocną poprzeczka. Niebiesko-czerwoni wykonywali rzut rożny, a piłka spadła wtedy na głowę Oresta Tkaczuka. Napastnik Polonii uderzył z odpowiednią siłą, jednak do szczęścia w tym wypadku zabrakło zaledwie centymetrów.

 

Po dwóch zwycięstwach ligowych z rzędu nad rywalem z Pawłowic, tym razem w meczu kontrolnym pomiędzy tymi drużynami padł remis. W dzisiejszym spotkaniu trener Ryszard Wieczorek skorzystał z pauzujących w sobotę młodzieżowców: Łukasza Piontka, Piotra Topolewskiego oraz Mateusza Anklewicza. Każdy z naszych młodych wychowanków zagrał w środowe popołudnie po 45 minut. Tyle samo czasu gry rozegrali dzisiaj również inni młodzieżowcy, a więc Eryk Mirus oraz Mateusz Lipp, których angaż w zespole Królowej Śląska jest wielce prawdopodobny. W kadrze meczowej zabrakło dziś jedynie Filipa Żagla, który trenował podczas spotkania przy ul. Olimpijskiej indywidualnie.

 

SPARING: 20 lipca 2022r, godz. 17:00, ul. Olimpijska 2, stadion Polonii Bytom

BS Polonia Bytom – GKS Pniówek ’74 Pawłowice 1:1 (1:0)

bramki: 25′ Dawid Wolny – 66′ Kamil Herman

 

Składy:

Polonia: Mirus (46′ Gniełka) – Anklewicz (46′ Góralczyk), Zubkow (68′ Bedronka), Radkiewicz (46′ Lipp) – Andrzejczak (46′ Budzik), Wuwer (46′ Konieczny), Krzemień (46′ Gajda), Hałgas (46′ Zejdler) – Stefański (46′ Piontek), Wolny (46′ Tkaczuk), Topolewski (46′ Zieliński). Trener: Ryszard Wieczorek.

 

Pniówek: Gocyk (46′ Pońc) – Glenc (46′ Morcinek), Szary (46′ Płowucha), Ciuberek (46′ Bil), Fulianty (46′ Groborz) – Trąd (46′ Musioł), Weis (46′ Glapka), Spratek (46′ Wiciński), Szczęch (46′ Herman) – Szatkowski (46′ Baranskyi), Hanzel (46′ Brychlik). Trener: Jan Furlepa.

 

Sędzia główny: Przemysław Burliga (KS Zabrze)

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę