Ruch Chorzów – Polonia Bytom 2:1 (2:1)

Polonia Bytom przegrała wyjazdowe spotkanie z Ruchem Chorzów 2:1 (2:1) w ramach 27. kolejki rozgrywek III ligi, grupy III, rozegrane o godzinie 18:00.

Polonia weszła w ten mecz bardzo dobrze, zaczęła od pierwszych minut stosować wysoki pressing, czym zaskoczyła Ruch. Znacznie też utrudniła rozegranie akcji chorzowianom od tyłu. Z czasem do głosu zaczęli jednak dochodzić gospodarze, co udokumentowali trafieniem w 16. Minucie. Wówczas z prawej strony piłkę w polu karnym otrzymał Marcin Kowalski, który silnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans Dominikowi Brzozowskiemu na udaną interwencję. Chorzowianie chcieli iść za ciosem i już w 20. Minucie mieli kolejną dogodną sytuację. Wówczas w polu karnym Polonistów znalazł się Michał Mokrzycki. Uderzył on z prawej strony w kierunku dłuższego słupka, lecz kapitalną interwencją popisał się Brzozowski. Pięć minut później miało miejsce bardzo istotne wydarzenie, Michał Biskup obejrzał czerwoną kartkę. Podniósł on  nogę zbyt wysoko i zamiast piłki, trafił Norberta Radkiewicza, na którego głowie momentalnie pojawiła się krew, przez co był zmuszony opuścić murawę. Na nieszczęście podopiecznych Kamila Rakoczego następna akcja Ruchu zakończyła się trafieniem numer dwa. Łukasz Janoszka bardzo celnie dośrodkował w nasze pole karne z rzutu wolnego, gdzie na piłkę czekał Kacper Będzieszak. Ten precyzyjnym uderzeniem głową podwyższył prowadzenie chorzowian. Taki obrót wydarzeń wyraźnie podrażnił Polonistów. Minęło ledwie pięć minut, a Patryk Stefański mógł cieszyć się z bramki. Bardzo dobrze odnalazł się w polu karnym rywala i pewną główką zdobył trafienie kontaktowe. Tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra bliski wyrównania był nasz kapitan, Dawid Krzemień. Piłka niestety tym razem tylko obiła poprzeczkę.

Po zmianie stron zapachniało bramką od razu w pierwszej akcji przeprowadzonej przez bytomian. Jakub Bielecki miał spore problemy z dośrodkowaniem, przez co wypuścił piłkę z rąk. Na nieszczęście gości żaden z piłkarzy Polonii nie zdołał wbić tej bezpańskiej piłki do bramki. Kolejne minuty upływały pod znakiem dominacji Niebiesko-Czerwonych, lecz brakowało dobrego ostatniego podania, które otworzyłoby drogę do bramki wyrównującej. Sytuacja zmieniła się w 70. minucie, wówczas z prawej strony płaskim zagraniem Filip Żagiel obsłużył Marcina Lachowskiego. Marcin oddał groźny strzał z pierwszej piłki, który pomyślnie sparował Bielecki. Dobijać próbował jeszcze Grzegorz Ochwat, jednak sędzia dopatrzył się przewinienia na bramkarzu Ruchu. Niebiescy skoncentrowali się na próbach pojedynczych kontrataków, spośród których ten w 84. minucie powinien zakończyć się bramką. Michał Mokrzycki otrzymał piłkę na prawym skrzydle, jednak przestrzelił w tej sytuacji w zasadzie do pustej bramki. Dwie minuty później było blisko bramki w drugą stronę. Damian Celuch został obsłużony bardzo dobrym dośrodkowaniem w okolice piątego metra, niestety uderzenie szczupakiem naszego napastnika pofrunęło nieznacznie obok lewego słupka bramki rywali. Końcówka była bardzo nerwowa, Poloniści za wszelką cenę szukali bramki wyrównującej, jednak głęboko cofnięty zespół z Chorzowa zdołał dowieźć jednobramkową przewagę do ostatniego gwizdka arbitra.

Ruch Chorzów – Polonia Bytom 2:1 (2:1)

Bramki: 16′ Kowalski, 35′ Będzieszak – 40′ Stefański

Żółte kartki: 22′ Janoszka, 45′ Wyroba, 53′ Foszmańczyk,  73′ Kasolik – 71′ Ochwat

Czerwone kartki: 25′ Biskup

Składy:

Ruch Chorzów: Bielecki – Kasolik, Wyroba, Kawula – Mokrzycki, Będzieszak, Foszmańczyk, Kowalski (88′ Lechowicz), Kwaśniewski (72′ Paszek) – Biskup, Janoszka (80′ Idzik)

Polonia Bytom: Brzozowski – Budzik (58′ Ochwat), Bedronka, Radkiewicz (28′ Belica), Wróbel (58′ Lachowski) – Konieczny, Żagiel, Płonka, Krzemień, Pączko (58′ Celuch) – Stefański (87′ Górka).

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę