Skuteczne pobudzenie! Karkonosze Jelenia Góra – Polonia Bytom 1:2 (1:0)

Zespół Polonii Bytom pokonał w meczu 23. kolejki rozgrywek 3. ligi drużynę Karkonoszy Jelenia Góra 2:1 (0:1). Kluczowe dla losów spotkania okazały się pierwsze minuty po przerwie, w których bramki Dawida Wolnego oraz Konrada Andrzejczaka, skutecznie odwróciły losy meczu. Wcześniej bardzo ładnego gola dla gospodarzy zdobył Mateusz Baszak. Trzy punkty po meczu pojechały znów do Bytomia!

 

Na pierwszy w tym roku mecz wyjazdowy trener Polonii Bytom, Kamil Rakoczy, nie zdecydował się na większe zmiany w kadrze. Jedyną wymuszoną absencja był brak Dawida Krzemienia, który w poprzednim meczu z Cariną Gubin, otrzymał czwartą żółtą kartkę w sezonie. Wzorem z poprzedniej rywalizacji ligowej, szkoleniowiec Polonistów w myśl zasady, że zwycięskiego składu się nie zmienia, pozostawił środek defensywy z Trojanowskim, Bedronką oraz Radkiewiczem w składzie. Bez korekt przebiegł również mocny środek pola w postaciach Stefańskiego, Płonki oraz Tkaczuka. Po bokach wystąpili Krzysztofa Hałgas wraz z Konradem Andrzejczakiem. Na “szpicy” pozostał zaś Dawid Wolny.

 

Zgodnie z przewidywaniami, początek spotkania należał do Niebiesko-Czerwonych, którzy poprzez różne sposoby próbowali przedostać się pod bramkę Karkonoszy. W 6′ minucie po dośrodkowaniu z prawej strony boiska przez Oresta Tkaczuka, do “zawieszonej” piłki najwyżej wyskoczył Dawid Wolny, posyłając ją jednak nieznacznie ponad bramkę. Goście dobrze “weszli” w to spotkanie, radząc sobie z zespołem beniaminka w środkowej strefie boiska, dzięki czemu to oni mieli okazji do objęcia prowadzenia. Gospodarze po raz pierwszy zagrozili naszej bramce w 24′ minucie gry, kiedy to przed dogodną okazją stanął Kamil Kurianowicz. Doskonałym refleksem popisał się jednak Dominik Brzozowski, który nie doprowadził do utraty gola, wygrywając pojedynek “jeden na jeden” z napastnikiem Karkonoszy. Kwadrans później dobrą okazję na objęcie prowadzenia stworzyli sobie gracze trenera Rakoczego. W 39′ minucie wykonywali oni rzut wolny, który bezpośrednio na strzał zamienił… Wolny. Z mocnym strzałem naszego napastnika poradził sobie nie bez trudu Wojciech Fościak, wybijając piłkę na rzut rożny. Cztery minuty później byliśmy świadkami bramki dla zespołu gospodarzy. Piłkę otrzymał będący w polu karnym najlepszy napastnik Karkonoszy, Mateusz Baszak, który obrócił się z nią, a następnie strzelił nie do obrony, “zdejmując pajęczynę” z rogu bramki strzeżonej przez naszego młodzieżowego bramkarza. Była to jak się później okazało jedyna bramka w pierwszej połowie, która wprawiła nasz zespół w duże zakłopotanie przed drugą odsłoną spotkania.

 

Sztab szkoleniowy Polonii szybko zareagował na to, co działo się pod koniec pierwszej połowy. Na drugą część gry wyszli Daniel Iwanek oraz Dominik Budzik, którzy wraz z pozostałymi zawodnikami na boisku znacznie zmienili obraz dalszej gry. Już w 48′ minucie meczu Poloniści wzięli sprawę w swoje ręce, a raczej nogi, gdyż w dogodnej pozycji strzeleckiej znalazł się Wolny, który nie mógł zmarnować takiej okazji i płaskim strzałem obok słupka doprowadził do wyrównania. Średnio zadowoleni z takiego obrotu sprawy gracze gości już parę minut później dopięli swego. Popisowy atak pod bramką gospodarzy wyprowadził Orest Tkaczuk, a następnie podał piłkę do Stefańskiego, który wypatrzył wbiegającego na dalszy słupek Konrada Andrzejczaka, a ten skutecznie “zamknął” akcję strzałem w pusty obszar bramki. Przez kolejne minuty spotkania bytomianie kontrolowali to, co działo się na boisku, sami czekając na okazję do skontrowania przeciwnika. Taki moment nadarzył się w 70′ minucie meczu, kiedy to bliski wykończenia akcji Polonii był Dawid Wolny. Gospodarze dogodną akcję do wyrównania stworzyli sobie dziesięć minut później. Prawą stroną boiska pognał Ibrahima Toure, który po wymianie piłki z jednym z partnerów z drużyny, oddał groźny strzał na bramkę Brzozowskiego. Na całe szczęście piłka minęła słupek bytomskiej “świątyni”. Okazja do podwyższenia wyniku przydarzyła się Niebiesko-Czerwonym w 87′ minucie gry. Lewą stroną boiska pognał Hałgas, podał do Wolnego, a ten wypatrzył nadbiegającego w pole karne Dominika Koniecznego. Strzał wprowadzonego na boisko w drugiej połowie meczu zawodnika był jednak zbyt lekki, aby pokonać bramkarza gospodarzy, Wojciecha Fościaka. Sędzia główny spotkania, Szymon Mendla, doliczył do regulaminowych minut 180 sekund, po upływie których zakończył spotkanie, które to w ostateczności padło łupem gości.

 

Polonia Bytom wywozi z terenu beniaminka trzy punkty, kontynuując tym samym fantastyczną serię meczów wyjazdowych. Kluczowa dla losów spotkania okazała się pierwsza część drugiej połowy, w której nasi zawodnicy skutecznie zareagowali na strzeloną przez gospodarzy bramkę “do szatni”. Dwa szybkie gole w przeciągu kilku minut dały zespołowi dwukrotnego mistrza Polski kolejne trzy punkty, zmniejszając stratę do prowadzących w ligowej tabeli rezerw Zagłębia Lubin. Po skutecznie wykonanej pracy, drużyna Kamila Rakoczego może w radosnych nastrojach spokojnie i bezpiecznie wracać do domu.

 

9 kwietnia 2022 r, godz. 17:00, ul. Złotnicza 12, Jelenia Góra

KS Karkonosze Jelenia Góra – BS Polonia Bytom 1:2 (1:0)

bramki: 43′ Mateusz Baszak – 48′ Dawid Wolny, 52′ Konrad Andrzejczak

 

Składy:

Karkonosze: Fościak – Wawrzyniak, Kuźniewski, Sutor, Kulchawy (75′ Czerwiński) – Bębenek (70′ Dąbrowski), Kocot (75′ Galas), Gil (57′ Dryja), Siudak – Kurianowicz (70′ Toure), Baszak. Trener: Jacek Kołodziejczyk.

Polonia: Brzozowski – Trojanowski (46′ Budzik), Bedronka, Radkiewicz, Hałgas – Wuwer, Andrzejczak (75′ Pączko), Płonka (46′ Iwanek), Tkaczuk (66′ Konieczny), Stefański (86′ M. Maj) – Wolny. Trener: Kamil Rakoczy.

 

Sędzia główny: Szymon Mendla (Strzelce Opolskie)

Żółte kartki: Sutor, Kocot (Karkonosze) oraz Hałgas, Budzik, Konieczny (Polonia)

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę