Sprawdzian na tle Ekstraklasy. Polonia Bytom – Piast Gliwice 1:2 (1:0)

W rozegranym dzisiaj meczu kontrolnym na stadionie przy ul. Olimpijskiej, Polonia Bytom uległa Piastowi Gliwice 1:2 (1:0). Dla zespołu trenera Ryszarda Wieczorka konfrontacja z reprezentantem PKO Bank Polski Ekstraklasy była doskonałą okazją do sprawdzenia swojej formy przed zbliżającym się sezonem ligowym. Sobotnia gra kontrolna z udziałem Polonii oraz Piasta była zamknięta dla publiczności oraz przedstawicieli mediów.

 

Początkowo oba kluby miały na dzisiejszy dzień inne plany. Gliwiczanie mieli się dzisiaj przygotowywać do jutrzejszego meczu ligowego z Rakowem Częstochowa, natomiast w kalendarzu bytomian widniał jeszcze jakiś czas temu mecz kontrolny z Hutnikiem Kraków. Z planów jednych i drugich ostatecznie nic nie wyszło, bowiem na wniosek klubu z Częstochowy, który bierze udział w europejskich pucharach, mecz w ramach rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy został przełożony. Z kolei Hutnik Kraków pozostał ostatecznie w eWinner 2. Lidze, więc było wiadome, że sobotę Poloniści będą zmuszeni spędzić inaczej, niż pierwotnie zakładali. Wystarczyło kilka telefonów, aby ostatecznie zespół z Gliwic wsiadł do autokaru i przyjechał na sparing na Olimp. Na sparing, który z pewnością dał kolejną porcję wskazówek do poczynań naszej drużyny na kolejne dni okresu przygotowawczego.

 

Cieszy również fakt, że rywale potraktowali mecz kontrolny niezwykle poważnie. Do Bytomia zjechała 25-osobowa kadra Piasta, złożona z występujących na co dzień w Ekstraklasie zawodników. Zabrakło jedynie bramkarza Frantiska Placha oraz Macedończyka Tihomira Kostadinova. Zgodnie z przewidywaniami to rywali rozpoczęli spotkanie od stworzenia sobie większej ilości sytuacji bramkowych. Mądrze grająca obrona Polonii nie pozwoliła jednak w pierwszej odsłonie rywalom na sforsowanie swojego muru. Należy natomiast wymienić strzały z pierwszego kwadransa gry Ariela Mosóra oraz Kamila Wilczka. Strzał tego pierwszego minął słupek bramki strzeżonej przez Szymona Gniełkę, a piłka po główce byłego gracza FC Kopenhagi przeleciała nad poprzeczką świątyni popularnego Gnieły. W 26′ minucie Wilczek raz jeszcze oddał strzał na bramkę Polonii, lecz i tym razem był to strzał niecelny. Nasza drużyna z kolegi czyhała na błędy rywala i po kilku z nich również zagroziła bramce Karola Szymańskiego. W 18′ minucie spod obrońców Piasta wyrwał się Dawid Krzemień i zmusił do interwencji byłego bramkarza Lecha. Próba numer dwa niebiesk0-czerwonych była już skuteczniejsza. W 32′ minucie na połowie rywala bardzo dobrą robotę wykonał Mateusz Lipp, który zmusił do błędu Arkadiusz Pyrkę. Lipp pognał z piłką na bramkę Piasta i wykorzystując przewagę liczebną kolegów z drużyny podał ją do Dawida Wolnego, który z łatwością wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Dla byłego gracza Odry Opole czy Sandecji Nowy Sącz była to już trzecia bramka podczas letnich gier kontrolnych.

 

Na drugą połowę trener gości Waldemar Fornalik posłał zupełnie nową jedenastkę. Świeżość zmienników była widoczna od pierwszych minut. Zespół trenera Ryszarda Wieczorka, który na drugą część gry również wprowadził korekty, choć bronił się mądrze, samemu próbując swoich sił w kontratakach, zmuszony był jednak solidnie popracować głównie w defensywie. Jako pierwszy zmiennika w bramce Polonii, Eryka Mirusa, wypróbował Kristopher Vida. Węgier w 51′ minucie zdecydował się na strzał, po którym jednak pewnie w pomiędzy słupkami spisał się młodzieżowiec. Gracz Lechii Gdańsk wystawiony na cięższą próbę został parę chwil później, kiedy to w bardzo dobrym stylu wybronił atomowe uderzenie Estończyka, Rauno Sappinena. Międzynarodowe zestawienie gliwiczan w drugiej połowie zarówno z lewej, jak i z prawej strony boiska za wszelką cenę dążyło do odrobienia strat. Do wyrównania nasi goście doprowadzili w 55′ minucie. Lewą stroną boiska dośrodkowanie w pole karne posłał Grek Alexandros Katranis do znajdującego się w polu karnym Alberto Torila, a Hiszpan ładnym wolejem znalazł w końcu sposób na pokonanie Mirusa. Dwie minuty później młody golkiper Polonii musiał wyjmować piłkę z siatki po raz drugi. Tym razem prawą flanką Bartosz Łukacz wyłożył piłkę Michałowi Kaputowi i polska akcja zawodników Piasta przyniosła im drugiego gola w meczu. Sześć minut później asystent przy pierwszej bramce (Katranis) oraz strzelec drugiego gola dla Piasta (Kaput), mogli raz jeszcze mieć swój udział przy kolejnej bramce. Grek wyłożył piłkę Polakowi, a sprowadzony z Radomiaka Radom Michał Kaput płaskim strzałem posłał piłkę obok słupka. Gospodarze w drugiej połowie bardziej nastawiali się na kontrataki, które w kilku przypadkach kończyły się faulami gliwiczan pod polem karnym rywala. Tak oto w 68′ minucie przed dobrą szansą stanął Patryk Stefański, który z rzutu wolnego zmusił do interwencji zmiennika Szymańskiego, Bartłomieja Jelonka. Podobną sytuację nasza drużyna miała w samej końcówce spotkania. Błąd w komunikacji bloku defensywnego Piasta spowodował rzut wolny z wysokości pola karnego. Nasi dwoili się i troili przy strzałach na bramkę gliwiczan, ale ustawiona praktycznie w całości we własnym polu karnym drużyna z Gliwic zdołała cało wyjść z opresji.

 

W meczu Polonii z Piastem padł wynik korzystny dla zespołu z PKO Bank Polski Ekstraklasy. Obaj trenerzy mogą jednak być zadowoleni z tego, co pokazali ich podopieczni na boisku. Szczególnie sztab szkoleniowy Polonii Bytom mógł podczas sparingu z wymagającym rywalem przyjrzeć się grze swoich zawodników na tle zespołu z najwyższej klasy rozgrywkowej. Przed podopiecznymi trenera Ryszarda Wieczorka pozostał już zaledwie jeden mecz kontrolny do rozegranie. Przed startem sezonu ligowego 2022/2023, nasza drużyna rozegra jeszcze za tydzień sparing z reprezentantem opolskiej IV ligi, Ruchem Zdzieszowice.

 

SPARING: 23 lipca 2022r, godz. 10:30, ul. Olimpijska 2, stadion Polonii Bytom

BS Polonia Bytom – GKS Piast Gliwice S.A. 1:2 (1:0)

bramki: 32′ Dawid Wolny – 55′ Alberto Toril, 57′ Michał Kaput

 

Składy:

Polonia: Gniełka (46′ Mirus) – Bedronka (46′ Góralczyk), Zubkow (68′ Bedronka), Lipp (46′ Radkiewicz) – Budzik (46′ Andrzejczak), Wuwer (46′ Konieczny), Krzemień, Zejdler (46′ Hałgas) – Stefański (68′ Żagiel), Wolny (46′ Tkaczuk), Żagiel (46′ Zieliński). Trener: Ryszard Wieczorek.

 

Piast: Szymański – Huk, Czerwiński, Mosór – Holubek, Hateley, Tomasiewicz, Kądzior – Pyrka, Wilczek, Chrapek oraz Jelonek, Kaput, Ameyaw, Katranis, Leśniak, Łuczak, Niedbała, Kirejczyk, Sappinen, Vida, Mokwa, Munoz, Toril. Trener: Waldemar Fornalik.

 

Sędzia główny: Mariusz Goriwoda (KS Zabrze)

Zółta kartka: Bedronka (Polonia)

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę