,,Stal z wyrachowaniem wykorzystała nasze błędy”

W sobotnie popołudnie, Polonia Bytom przegrała na wyjeździe ze Stalą Mielec 3:4 (0:3). Rozgoryczenia takim obrotem spraw nie krył trener Polonii, Jacek Trzeciak.

Przyjechaliśmy na boisko lidera i wiedzieliśmy, że nieprzypadkowo Stal to miejsce zajmuje. Strzelamy drużynie prowadzącej w tabeli trzy bramki i ten mecz przegrywamy. W takim momencie coś mocno jest nie tak… – rozpoczął szkoleniowiec bytomian. Mamy straszne problemy z obroną, przychodzi 12 minuta i przegrywamy 2:0, popełniamy dziecinne błędy i tracimy w taki sposób bramki. Te nasze błędy Stal z wyrachowaniem wykorzystała – ostatnie trafienie, przepiękny strzał z 30 metrów w takim momencie, kiedy z mozołem odrabialiśmy straty. Ręce opadają – przyznał Trzeciak.

Przez cały tydzień pracujemy nad taktyką na spotkanie a po kilku minutach musimy wszystko przestawiać i czekać aż na nowo się rozkręcimy – nie krył rozżalenia trener Polonii.

Mimo zwycięstwa, utrata trzech goli nie umknęła Januszowi Białkowi. Celem tego meczu było zwycięstwo i ono jest. To nie pierwsze z tytułu ,,trudnych spotkań”. Przestrzegaliśmy przed śląskim charakterem Polonii, z którego jest znana, podobnie jak Jacek Trzeciak, gdy grał w piłkę. Heroiczna postawa prawie im się dziś udała i opłaciła a my pokazaliśmy, że jeśli Stal ma inicjatywę to gra bardzo dobrze a gdy choć na chwilę się zatrzyma, to się to dla nas bardzo źle kończy – ocenił opiekun drużyny z Mielca. Dobrze, że zdołaliśmy zdobyć tą bramkę w drugiej połowie, wygrać i utrzymać prowadzenie w tabeli. Mówi się, że zwycięzców się nie sądzi ale oni po tym spotkaniu, zostaną osądzeni – dodał Janusz Białek.

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę