Stefański: czuję, że idziemy w dobrą stronę

Zapraszamy do lektury wywiadu z Patrykiem Stefańskim. Poruszyliśmy tematy związane związane z ostatnimi meczami seniorów, ale też porozmawialiśmy na temat Akademii Przedszkolaka, której Patryk jest jednym z trenerów. 

Bartosz Majewski: Poprzedni sezon to kapitalne statystyki z Twojej strony, 15 goli i 17 asyst mówi samo za siebie. Czy to wywołuje dodatkową presję, żeby po niżej pewnego poziomu już nie schodzić?

Patryk Stefański: Zawsze jest to poniekąd jakaś presja narzucania sobie, bo nie ukrywam, że nie chciałbym schodzić poniżej pewnego poziomu. W planach ciągle jest, żeby w tym sezonie prezentowały się one podobnie, a nawet lepiej. Zawsze staram się sięgać coraz wyżej i podnosić sobie poprzeczkę. Jednak gdy cała drużyna jest napędzona to łatwiej o bramki oraz asysty. Ostatnio nie mieliśmy najlepszego czasu, odbiło się to poniekąd na statystykach, ale wszystko ciągle przed nami. Jestem przekonany, że nasza forma drużynowa czy moje osobiste cele na sezon jeszcze ruszą i się poprawią.

B.M.: Choć patrząc indywidualnie na ten sezon, trzeba przyznać, że formę utrzymałeś i w dalszym ciągu możemy cieszyć się z Twoich asyst oraz bramek.

P.S.: To fakt, trochę asyst i bramek już się uzbierało. Może obraz nas jako drużyny tego, jakie cele sobie stawialiśmy i tego co ostatnio na nas spadło, zmienia trochę optykę. W ogólnym rozrachunku to drużyna jest najważniejsza, a potem są cele indywidualne. Cały czas staram się dawać z siebie jak najwięcej mimo gorszego okresu, który mam nadzieję, pomału jest już za nami. Dało się odczuć w szatni w trakcie i po meczu z Rekordem, że idziemy w dobrą stronę.

B.M.: W ostatnim meczu mierzyliśmy się z Rekordem Bielsko-Biała na stadionie miejskim. Gra na takich stadionach chyba zawsze jest przyjemniejsza?

P.S.: Po to rozgrywamy widowiska sportowe, żeby móc zapewnić kibicom emocje. W trzeciej lidze nie mamy wielu okazji do grania na takich stadionach. Jeśli jest szansa, to na pewno taka otoczka wyzwala dodatkową mobilizację i koncentrację. Cieszymy się, że kibice przyjechali do Bielska. Było ich słychać i czuć było ich obecność na boisku. Gdy mieliśmy gorsze momenty, byli oni nas w stanie podnieść na duchu i wspomóc dopingiem. Chciałbym jak najwięcej takich meczów. Raz, że na fajnych obiektach, dwa przy takim dopingu naszych kibiców, bo to po prostu pomaga. Ten mecz był bardzo istotny, po dwóch wygranych spotkaniach przegraliśmy z Lubinem i przyszedł czas na rywalizację z bardzo wymagającym rywalem, jakim jest Rekord. Koniec końców pomimo braku goli uważam, że mogła się ona podobać.

B.M.: Początek sezonu to także wzmożone działanie w Akademii Polonii Bytom. Jako trener Akademii Przedszkolaka widzisz wzrastające zainteresowanie naszą ofertą wśród rodziców? Jakie są odczucia dzieciaków oraz rodziców po pierwszych jednostkach, jakie się odbyły?

P.S.: Osobiście bardzo pozytywnie zapatruję się na nową, odświeżoną ofertę, do której zostały włączone dodatkowe zajęcia. Widać to też po frekwencji, do Akademii Przedszkolaka dołącza wiele nowych osób. Choć główna część naborów ciągle przed nami, to już teraz spora liczba dzieciaków uczęszcza na nasze zajęcia i to na pewno jest bardzo budujące. Nawet ostatnio pomimo nie za fajnej pogody frekwencja dopisuje, rodzice przychodzą z dziećmi i to nas bardzo cieszy. Myślę, że nadchodzące miesiące będą jeszcze lepsze, po planowanych naborach ta grupa najpewniej jeszcze wzrośnie. Widać, że idziemy z całym projektem w dobrym kierunku.

Cały wywiad w aplikacji – https://aplikacja.bspb.pl/

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę