Tomasz Gajda: “Tylko ciężka praca pozwoliła mi wrócić na boisko” [WYWIAD]

Tomasz Gajda to jeden z kilku nowych zawodników, pozyskanych przez niebiesko-czerwonych w trakcie letniego okienka transferowego. 26-latek jest już po debiucie w meczu sparingowym swojej nowej drużyny, a także po pierwszym wywiadzie udzielonym oficjalnej stronie internetowej Polonii Bytom, którego efekty prezentujemy poniżej.

 

Mateusz Skutnik: W piątek rozpoczęliśmy zmagania sparingowe. Naszym pierwszym przeciwnikiem był zespół Odry Opole, której jesteś wychowankiem. Co czujesz zarówno po debiucie w nowym zespole, jak i powrotem do miejsca, w którym uczyłeś się piłkarskiego rzemiosła?

Tomasz Gajda: Jeśli chodzi o debiut w Polonii, to czuję się bardzo dobrze. Cieszę się, że nasza gra na tle drużyny występującej w pierwszej lidze wyglądała naprawdę obiecująco. Jeśli chodzi o moje występy w Odrze, to spędziłem w jej drużynach młodzieżowych kilka lat, także zawsze miło jest wrócić w miejsce, z którego ma się wiele wartościowych wspomnień.

 

MS: Z Opola przeniosłeś się do występującego w Klasie Okręgowej zespołu z Mechnic, gdzie przed sezonem 2015/2016 dostrzegli Cię wysłannicy Stali Brzeg. Już pierwszy sezon z Twoim udziałem zakończył się awansem do III ligi. Jak wspominasz tamten czas?

TG: Awans ze Stalą Brzeg do III ligi był dla mnie na pewno ważnym i dobrym czasem, który dał mi dużo pewności w działaniach boiskowych.

 

MS: W Brzegu spędziłeś pięć lat, stając się mimo młodego wieku jednym z symboli Stali. Twoim zdaniem ten czas podszkolił Cię piłkarsko?

Tak, zdecydowanie te 5 lat spędzonych w Stali Brzeg rozwinęło mnie jako zawodnika. Miałem okazję trenować pod okiem dobrych trenerów, od których czerpałem sporo potrzebnej wiedzy.

 

MS: Jakim jesteś typem zawodnika jest Tomasz Gajda?

TG: Jestem typem zawodnika, który zawsze chce wygrywać i nigdy nie odpuszczam.

 

MS: Jak dzisiaj, po ponad roku odbierasz temat kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych, które przydarzyły Ci się w maju ubiegłego roku? Traktujesz to jako straconą szansę na grę na poziomie centralnym, czy wręcz przeciwnie, możliwość powrotu do gry jako silniejszy zawodnik?

TG: Na pewno zaraz po odniesieniu kontuzji pojawiały się myśli, że jakaś szansa mogła mi uciec. Szczególnie, że była to końcówka sezonu, a przerwa letnia wiadomo jest krótka. Jednak z biegiem czasu zaakceptowałem to, co się wydarzyło i uświadomiłem sobie, co teraz widać bardzo dobrze, że tylko ciężka praca pozwoliła mi wrócić na boisko.

 

MS: W krótkich słowach opisz swoje mocne, boiskowe strony?

TG: Uderzenie, drybling, ostatnie podanie.

 

MS: Co sprawiło, że wybrałeś ofertę Polonii?

TG: Polonia to Klub z bogatą historią, który się odbudowuje. Przedstawiony plan bardzo mi odpowiada i chciałbym dołożyć swoją cegiełkę do tego projektu. Dodatkowym aspektem była na pewno obecność w drużynie Dawida Wolnego, z którym bardzo dobrze rozumiałem się na boisku grając wspólnie w Sokole Ostróda.

 

MS: Jakim typem trenera jest Ryszard Wieczorek? Masz możliwość porównania go do któregoś z Twoich wcześniejszych trenerów?

TG: Można zauważyć, że trener Wieczorek od samego początku ma pomysł na drużynę oraz duże doświadczenie, a także kładzie duży nacisk na aspekty motoryczne. Nie miałem dotąd okazji pracować z tak doświadczonym trenerem, więc porównywanie sobie odpuszczę.

 

MS: W takim razie może pokusisz się porównanie swojej pozycji na boisku przy nowym ustawieniu Polonii, względem występów w poprzednich klubach?

TG: W poprzednich klubach grałem jako skrzydłowy lub ofensywny pomocnik. W nowym ustawieniu zagraliśmy dopiero jeden sparing, gdzie wystąpiłem w środku pola. Myślę, że na chwilę obecną wyglądało to całkiem nieźle.

 

Rozmawiał: Mateusz Skutnik

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę