“Usłyszane pod szatnią” – Dawid Skrzypiński i Patryk Król

Za nami pierwsze wyjazdowe spotkanie tej wiosny z udziałem naszej drużyny. Niestety dość niespodziewanie BS Polonia Bytom uległa w Jasienicy miejscowemu Drzewiarzowi 3:2 (0:1). Tym razem nie bezpośrednio po zakończonym spotkaniu, ale po świętach, na spokojnie, porozmawialiśmy w ramach kolejnego odcinka z serii “Usłyszane pod szatnią” z Patrykiem Królem oraz Dawidem Skrzypińskim.

 

Tomasz Stefankiewicz:

Tradycji stało się zadość, czyli Wielka Sobota kolejny już raz nie dla nas. Dawid, pierwsza połowa zakończona jednobramkowym prowadzeniem po golu Markowskiego, początek drugiej połowy obiecujący, mieliśmy kontrolę nad przebiegiem spotkania i nagle coś w naszej grze się posypało. Co takiego się wydarzyło na boisku twoim zdaniem po godzinie gry?

Dawid Skrzypiński:

Zabrakło nam w pewnej mierze większego zaangażowania, tej chęci dołożenia drugiej bramki, która z pewnością zamknęłaby to spotkanie. Nie wiem, czym ta nasza apatyczność była spowodowana. Przeciwnik nabrał większej ochoty do gry, akurat w momencie, gdy parę chwil wcześniej mogliśmy podwyższyć prowadzenie po sytuacji, którą miał Krzysiek Hałgas. Szkoda, że to nie wpadło, mogliśmy prowadzić 2:0 i jestem pewien, że w innych nastrojach wracalibyśmy do Bytomia, a tak Drzewiarz strzelił bramkę wyrównującą, a potem dołożył kolejne trafienia. Szkoda punktów, ponieważ mocno pracowaliśmy, aby zasiąść na czele tabeli, a tu niemiła niespodzianka i ponownie musimy gonić.

Tomasz Stefankiewicz:

Święta za nami, mieliście parę dni na zresetowanie głowy, na przygotowanie się psychiczne do tego kolejnego, ciężkiego tygodnia pracy, który zakończony będzie pojedynkiem z liderem z Bełka.

Dawid Skrzypiński:

Ten tydzień pokaże, jaka jest nasza mentalność. W sobotę zagramy z liderem, a także moim zdaniem najlepszym zespołem w tej lidze, poza naszą drużyną. Jesteśmy przygotowani na walkę, chcemy zmazać tę plamę, którą daliśmy w okresie świątecznym i ponownie objąć przodownictwo w rozgrywkach.

Tomasz Stefankiewicz:

Patryk, podobnie jak rozpoczynaliśmy rozmowę z Dawidem Skrzypińskim, nie sposób nie wrócić do tej klątwy Wielkiej Soboty, trochę sami sobie wywołaliśmy na łamach naszego serwisu internetowego tę sytuację, ale zastanawia mnie czy w szatni mieliście świadomość, że taka statystyka istnieje i czy miało to na was jakikolwiek wpływ?

Patryk Król:

Słyszeliśmy o tej statystyce i rozmawialiśmy w szatni na ten temat. My jednak jako drużyna nie możemy być przesądni i sugerować się takimi rzeczami. Nie jechaliśmy do Jasienicy z nastawieniem, że podtrzymamy tę niechlubną tradycję, tylko chcieliśmy zdobyć 3 punkty. Szkoda, że ta sztuka nam się nie udała.

Tomasz Stefankiewicz:

Mieliśmy to spotkanie pod kontrolą, prowadziliśmy 1:0 i nadeszła 63. Minuta spotkania. Do rzutu wolnego podszedł Darek Kołodziej, o którym wiedzieliśmy, że ma fantastycznie ułożoną nogę i niestety wpadła bramka wyrównująca. W opinii wielu obserwatorów być może mogłeś przy tej sytuacji zachować się odrobinę lepiej. Jak widziałeś tę sytuację z perspektywy naszej bramki?

Patryk Król:

Razem z trenerem Suchańskim dokładnie przeanalizowaliśmy tę sytuację. Niestety nie ma tutaj dla mnie żadnego usprawiedliwienia, bramka idzie ewidentnie na moje konto. Podstawowym błędem było moje ustawienie w bramce przy tej sytuacji. Powinienem stać bliżej środka bramki, wtedy pewnie bym ten strzał wyłapał. Rozmawialiśmy dużo z trenerem na temat mojej gry w tym spotkaniu, nie pozostaje mi nic innego niż wyciągnięcie wniosków i przełożenie tego na kolejne spotkanie ligowe.

Tomasz Stefankiewicz:

Wskoczyłeś do bramki po dobrze przepracowanym okresie zimowym, za który byłeś w klubie bardzo chwalonym. Długo musiałeś czekać na ten moment, aż w końcu ciężka praca popłaciła i na dzisiaj jesteś pierwszym wyborem na pozycji bramkarza Polonii Bytom.

Patryk Król:

Cieszę się, że udało się wskoczyć do bramki. Przez ostatnie pół roku nie grałem w spotkaniach ligowych, zaliczyłem jedynie występ w spotkaniu pucharowym, ale moje ambicje sięgały zdecydowanie wyżej. W zimie dałem z siebie 110%, aby wykorzystać swoją szansę. Mam nadzieję, że nie zawiodę zaufania sztabu szkoleniowego i udowodnię w rozgrywkach ligowych swoją wartość.

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę